Reklama

Reklama

Włochy: Skandal przed rocznicą trzęsienia ziemi w L'Aquili

Tuż przed drugą rocznicą trzęsienia ziemi w L'Aquili, w którym zginęło 300 osób, telewizja premiera Włoch Silvio Berlusconiego wywołała falę oburzenia. W jednym z programów wystąpiły osoby, podające się za ocalonych mieszkańców tego miasta.

Kobieta, jak się okazało gospodyni domowa nie mieszkająca w L'Aquili i opłacona przez telewizję Berlusconiego, wychwalała w programie "Forum" w stacji Canale 5 rządowy program odbudowy miasta, zniszczonego przez podziemne wstrząsy 6 kwietnia 2009 roku.

Reklama

Oszustwo wykryli sami mieszkańcy ogłaszając, że zarówno kobieta, jak i jej rzekomy mąż, to figuranci.

Mieszkańcy L'Aquili oraz przedstawiciele tamtejszych władz wyrazili oburzenie z powodu oszustwa w programie, którego celem było pogodzenie rzekomego małżeństwa, kłócącego się o zniszczony w kataklizmie i teraz otwierany na nowo salon z sukniami ślubnymi.

Jednak media ustaliły, że wszystko w tym programie było fałszem. Największą wściekłość wywołała opowieść rzekomej mieszkanki L'Aquili, która przedstawiła optymistyczny obraz miasta, całkowicie odbudowanego z ruin, w którym są - jak mówiła - "nowe domy z ogródkami i garażami". "Życie zaczęło się na nowo, dziękujemy premierowi" - deklarowała Marina Villa, gospodyni domowa w roli ofiary kataklizmu.

"To wypaczony, absolutnie nieprawdziwy obraz" - powiedziała asesor z władz miasta Stefania Pezzopane.

Zarówno występująca w programie kobieta, jak i jej rzekomy mąż mieszkają wprawdzie w regionie Abruzja, ale poza L'Aquilą. Aktor-amator, który wcielił się w postać męża, przyznał w opublikowanym w środę wywiadzie prasowym, że nauczył się swojej roli od osób z telewizji premiera, które sugerowały, co mają mówić w studiu. Za swoje role występujący otrzymali po około 300 euro. Zapytany o to, dlaczego podał się za mieszkańca L'Aquili, mężczyzna odparł: "Bo redakcja mnie o to poprosiła".

W związku z burzą, jaki wywołał popularny program telewizyjny, aktorka-amatorka przeprosiła wszystkich mieszkańców L'Aquili. Zapewniła, że nikt nie zapłacił jej za to, by powiedziała słowa, które tak rozwścieczyły bezdomnych wciąż mieszkańców. "Kwestie te wypowiedziałam sama, naiwnie" - wyznała kobieta.

Władze zniszczonego w trzęsieniu ziemi miasta rozważają możliwość wystąpienia na drogę prawną przeciwko autorom programu telewizyjnego.

Dowiedz się więcej na temat: ziemie | trzęsienie ziemi | Włochy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy