Reklama

Reklama

Wlk. Brytania: Dożywocie dla napastnika z Finsbury Park

Dożywocie dla napastnika z Finsbury Park, który 19 czerwca zeszłego roku wjechał samochodem w tłum przed meczetem w północnym Londynie. W ataku zginęła jedna osoba, dziewięć przewieziono do szpitala z obrażeniami.

Oskarżony 48-letni Darren Osborne nie wykazał skruchy, dlatego sąd orzekł, że nie występują okoliczności łagodzące.

Reklama

Płaczący członkowie rodziny Makrama Alego, ofiary Darrena Osborne'a, usłyszeli podczas ogłaszania wyroku, że napastnik pozwolił, by jego umysł "zatruła ekstremistyczna propaganda w Internecie". Do jego przemiany miało dojść w ciągu miesiąca.

Wcześniej Darren Osborne miał kłopoty z alkoholem i napadami gniewu. Wielokrotnie był też skazywany za szereg różnych, pomniejszych przestępstw. Policja wskazywała na rolę internetowej, skrajnie prawicowej propagandy.

Według służb, mężczyzna zradykalizował się także pod wpływem obejrzenia serialu na motywach wydarzeń z Rochdale na północy Wielkiej Brytanii, gdzie gang mężczyzn - głównie pochodzenia pakistańskiego - przez lata wykorzystywał seksualnie dzieci. Na jego radykalizację wpłynęły także ataki islamistów w Manchesterze i przy moście Westminster.

Mężczyzna napisał list pożegnalny, spodziewając się, że zostanie zastrzelony przez policję. Tuż po ataku okoliczni mieszkańcy wyciągnęli go z samochodu.

Wydając wyrok, sędzia chwaliła postawę lokalnego imama, który błyskawicznie interweniował, by napastnik nie został zraniony przez tłum.

Podczas odczytywania wyroku Darren Osborne nie okazywał emocji. W ostatniej chwili mężczyzna zaczął przekonywać, że nie działał sam, a za kierownicą był jego wspólnik, Dave, którego nie złapano, bo jest iluzjonistą.

O przedwczesne zwolnienie Darren Osborne może się ubiegać za 43 lata.

"Nasz ojciec, tak jak ofiary większości ataków terrorystycznych, był zupełnie niewinny. To sprawia, że jego śmierć boli jeszcze bardziej. Nie potrafimy sobie nawet wyobrazić traumy, jaką przeżył w swych ostatnich minutach" - powiedziała po rozprawie córka Makrama Alego, ofiary ataku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje