Reklama

Reklama

Władimir Putin dostał list od domniemanego zabójcy Niemcowa

Domniemany zabójca Borysa Niemcowa wysłał list do Władimira Putina. Zaur Dadajew chce, aby prezydent Rosji wysłał go na wojnę do Syrii. Na razie Czeczeniec, wraz z czterema innymi podejrzanymi o udział w zabójstwie opozycyjnego polityka, czekają w areszcie na rozprawę.

Kopią listu wysłanego do gospodarza Kremla dysponuje miejska agencja informacyjna "Moskwa". Z jego treści wynika, że Zaur Dadajew prosi, aby zezwolono mu na wzięcie udziału w operacji przeciwko terrorystom z Państwa Islamskiego. 

Jednocześnie podkreśla, że byłaby to dla niego możliwość udowodnienia niewinności. Przekonuje przy tym, że został aresztowany bezprawnie, nie ma żadnych dowodów przeciwko niemu, a jedyny punkt zaczepienia dla organów ścigania, to zeznanie, które na nim wymuszono.

Borys Niemcow został zastrzelony w centrum Moskwy 28 lutego. Jego zwolennicy są przekonani, że za zabójstwo odpowiedzialne są władze Rosji, które wywołały w kraju falę nienawiści do swoich oponentów. 

Komitet Śledczy zatrzymał pięciu mężczyzn podejrzanych o mord na Niemcowie. Wszyscy są związani z czeczeńskimi oddziałami specjalnymi. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama