Reklama

Reklama

Wkrótce Ameryka będzie za gruba do walki

W ciągu najbliższych pięciu lat tak wielu młodych Amerykanów będzie posiadać rażącą nadwagę, że wojsko nie będzie w stanie pozyskać wystarczającej liczby wykwalifikowanych żołnierzy. Takiego zdania jest gen. Allen Batschelet, odpowiedzialny za rekrutację żołnierzy do amerykańskiej armii.

Otyłość to "kwestia narodowego bezpieczeństwa"

Reklama

Wg gen. Allana Batscheleta otyłość "staje się kwestią narodowego bezpieczeństwa".

- Zapomnij o cukrzycy, zawale serca - najbardziej przerażającą konsekwencją nadwagi jest przegrana bitwa i zagrożone bezpieczeństwo naszego kraju - mówi dla CNN gen. Batschelet.

Spośród 195 tysięcy młodych mężczyzn i kobiet, którzy zarejestrowali się do wojska, tylko 72 tys. ma do tego kwalifikacje. Niektórzy nie dostali się do wojska z powodu kryminalnej przeszłości, braków w wykształceniu lub zbyt dużej ilości tatuaży, ale aż 10 proc. nie zakwalifikowało się z powodu nadwagi.

- Problem otyłości jest najbardziej niepokojący, ponieważ trend idzie w złym kierunku. Uważamy, że do 2020 roku może to być nawet 50 proc.. To smutne, świadczy o tym, kim jesteśmy jako społeczeństwo już teraz - powiedział gen. Batschelet.

Wojsko odchudza rekrutów

Aby zredukować liczbę otyłych rekrutów, armia zatrudnia trenerów fitness, którzy mają pomóc młodym ludziom w ich walce z nadwagą. Jeśli rekruci przejdą etap diet i ćwiczeń pozytywnie, mogą stać się prawdziwymi rekrutami, którzy biorą czynny udział we wszystkich szkoleniach wojskowych.

- Niektórym udaje się przejść taką dietę, ale wielu rezygnuje. Mimo wszystko armia musi próbować - powiedział gen. Batschelet.

Amerykanie liderem otyłości

Liczby są brutalne - więcej niż jedna trzecia dorosłych Amerykanów cierpi na otyłość. Siedemnaście procent wszystkich dzieci i młodzieży w USA jest otyłych. To trzy razy więcej niż pokolenie temu.

Gen. Blatschelet zastanawia się, dlaczego tak wielu Amerykanów, mimo ostrzeżeń, nadal nie dba o swoją wagę.

- Mam teorię. Nie jest miła, ale niestety prawdziwa - ten problem po prostu nikogo nie obchodzi.

- Akceptacja otyłości jest powszechna. Otyłość to kryzys narodowy. 70 proc. dorosłych ma nadwagę lub otyłość. To wydaje się normalne - twierdzi Claire Putnam, położnik i ginekolog.

Jak podsumowują specjaliści, Amerykanie stracili poczucie co jest "normalne", jeśli chodzi o zdrową wagę. Jest to o tyle ważne, że staje się już problemem bezpieczeństwa narodowego.

K.O. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje