Reklama

Reklama

Witalij Kliczko: Chcę pozostać na stanowisku

Mer Kijowa Witalij Kliczko oświadczył, że chce pozostać na stanowisku i wystartuje w październikowych wyborach na prezydenta stolicy Ukrainy.

Kliczko zapowiedział, że w zaplanowanych w tym samym czasie wyborach samorządowych weźmie udział jego partia Udar.

Reklama

- Ja się wyborów nie obawiam i będę w nich uczestniczyć. Powinniśmy do końca zrealizować te sprawy, za które wzięliśmy się w tym krótkim okresie. Będę brał udział w wyborach mera - powiedział dziennikarzom w czwartek.

Wiele zmian

Kliczko jest merem Kijowa od maja ubiegłego roku. Chwali się, że usprawnił w tym czasie administrację, usunął skorumpowanych urzędników, a budżet miasta stał się przejrzysty. Rozpoczął także prace modernizacyjne i wypowiedział wojnę nielegalnym kioskom, które bezwzględnie usuwa z centrum miasta.

Będą sojusze?

Mówiąc o wyborach do samorządów, w których wystartuje jego partia, Kliczko nie ujawnił, czy ugrupowanie przystąpi do nich samodzielnie, czy też wejdzie w jakieś sojusze.

- Zależy to od decyzji Rady Najwyższej (parlamentu)  - powiedział przypominając, że obecna ordynacja nie zezwala na uczestniczenie w wyborach blokom politycznym, a jedynie samodzielnym partiom.

Kliczko zamierzał startować w wyborach prezydenckich w 2014 roku, jednak ostatecznie poparł w nich obecnego szefa państwa Petra Poroszenkę. W ostatnim czasie stosunki między tymi dwoma politykami uległy pogorszeniu.

Kliczko groził

W czerwcu, na wniosek prezydenta, parlament zwolnił ze stanowiska szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Wałentyna Naływajczenkę, który pełnił tę funkcję z kwoty Udaru. Kliczko groził przed głosowaniem, że jego partia będzie głosowała przeciw, jednak potem zmienił zdanie.

W mediach pojawiły się wówczas spekulacje, że Udar zgodził się na usunięcie Naływajczenki w zamian za obietnicę, że wybory mera Kijowa zostaną przeprowadzone w jednej turze, co daje Kliczce szanse na pozostanie na tym stanowisku.

Jest sprzeciw

Obecnie mówi się, że Poroszenko chce, by przed wyborami samorządowymi Udar wszedł do prezydenckiej partii Solidarność, lecz Kliczko się temu sprzeciwia. Parlamentarny Blok Petra Poroszenki "na wypadek krachu rozmów z Kliczką zaczął się więc zastanawiać nad własną kandydaturą na mera Kijowa" - napisała gazeta internetowa "Ukrainska Prawda".

Według niej kandydatem tym miałby zostać przewodniczący parlamentu Wołodymyr Hrojsman, który - jak czytamy - wcześniej "dał się poznać jako bardzo efektywny mer Winnicy, mógłby spodobać się mieszkańcom Kijowa i stać się dobrym konkurentem dla Kliczki".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy