Reklama

Reklama

Wielotysięczny protest w Mińsku. Zatrzymano ponad 140 osób

W Mińsku dobiegł końca wielotysięczny pochód pod hasłami uwolnienia więźniów politycznych. Milicja nadal zatrzymuje pojedynczych uczestników protestu. Ogółem w niedzielę (4 października) zatrzymano na Białorusi ponad 140 osób - podało Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna.

Zdecydowaną większość spośród ponad 140 osób zatrzymano w Mińsku - wynika z listy opublikowanej przez Centrum Wiasna.

Ponad 100 tys. osób na ulicach Mińska

Reklama

Pod wieczór uczestnicy demonstracji w stolicy Białorusi rozeszli się, ale milicja zatrzymywała nadal pojedyncze osoby. Wcześniej do zatrzymań doszło w kilku miejscach: na prospekcie Dzierżyńskiego, koło stacji metra Michałowa i na prospekcie Zwycięzców. Pochód w Mińsku odbywał się bez zezwolenia władz. Protestujący maszerowali kolumnami w różnych częściach stolicy.

Agencja Intefax-Zapad oszacowała liczbę uczestników na ponad 100 tys.

Milicja użyła armatek wodnych

Milicja zatrzymywała osoby z biało-czerwono-białymi flagami, używanymi przez opozycję, i inną symboliką opozycyjną. 

W rejonie obelisku Mińsk - Miasto Bohater, gdzie zgromadziło się kilka tysięcy ludzi, milicja użyła armatek wodnych. Stołeczna milicja potwierdziła ich zastosowanie uzasadniając to tym, że zgromadzenie odbywało się bez zgody władz.

W innym rejonie Mińska demonstrujący unieruchomili armatkę wodną, wylewając płyn barwiący ze zbiorników.

Żądali uwolnienia więźniów politycznych

Uczestnicy pochodu w Mińsku żądali uwolnienia wszystkich zatrzymanych podczas wcześniejszych demonstracji i przetrzymywanych w areszcie przy ul. Akreścina. Grupa protestujących doszła do murów aresztu i pod bramę, skandując hasła z żądaniami zwolnienia zatrzymanych. Do aresztu podjechały furgonetki milicyjne, rozpoczęły się zatrzymania i zgromadzeni rozbiegli się, ukrywając się w bramach i na klatkach schodowych okolicznych domów.

Milicja zatrzymywała w niedzielę uczestników demonstracji odbywających się także w regionach Białorusi, w dużych miastach: Brześciu, Grodnie, Witebsku i Mohylewie i mniejszych ośrodkach: Bobrujsku i Żodzinie. W Homlu zatrzymana została dziennikarka portalu Silnyje Nowosti Nadzieja Pużyńska. Wcześniej aresztowanych zostało dwoje redaktorów portalu: Hanna i Dzjanis Jaksztasowie.

Cotygodniowe niedzielne manifestacje w Mińsku, gromadzące mimo represji tysiące osób, są częścią ruchu protestu przeciwko Alaksandrowi Łukaszence. Rozpoczęły się po wyborach prezydenckich z 9 sierpnia, w których według oficjalnych wyników zwyciężył Łukaszenka. Są one powszechnie uważane za sfałszowane.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje