Reklama

Reklama

​Wielka Brytania: Ochroniarz szefa MSZ zostawił naładowaną broń w samolocie

Ochroniarz brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Dominica Raaba zostawił naładowany pistolet na siedzeniu w samolocie, którym ten wracał z wizyty w Stanach Zjednoczonych - podał w sobotę (19 września) dziennik "The Sun". - Traktujemy tę sprawę niezwykle poważnie - oświadczyła policja.

Jak relacjonuje gazeta, kaburę z pistoletem Glock 19 znalazła na jednym z siedzeń pracownica personelu sprzątającego samolot, po jego wylądowaniu w piątek rano na londyńskim lotnisku Heathrow. Na miejsce wezwana została policja, która stwierdziła, że siedzenie to zajmował ochroniarz Raaba.

Reklama

Według źródeł "The Sun" ochroniarz odpiął pas z bronią, gdy przygotowywał się do opuszczenia przez Raaba samolotu. Szef brytyjskiej dyplomacji prowadził w USA rozmowy dotyczące skutków brexitu.

- Wiemy o incydencie podczas lotu do Wielkiej Brytanii w piątek 18 września i traktujemy tę sprawę niezwykle poważnie. Zamieszany w to funkcjonariusz został odsunięty od działań operacyjnych na czas trwania wewnętrznego dochodzenia w tej sprawie - oświadczył rzecznik londyńskiej policji metropolitalnej.

To już drugi taki incydent w tym roku. W lutym broń w samolocie - a dokładnie w toalecie - zostawił ochroniarz byłego premiera Davida Camerona. Do tamtego zdarzenia również doszło podczas lotu ze Stanów Zjednoczonych do Londynu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje