Reklama

Reklama

Wielka antykorupcyjna akcja na Słowacji. Zatrzymano m.in. byłego szefa policji

Na Słowacji zatrzymano byłego szefa policji Tibora Gaszpara i byłych szefów formacji odpowiedzialnych za walkę z korupcją. - Słowacja przechodzi okres oczyszczenia - uważa prezydenta Zuzana Czaputova. Były premier Robert Fico uważa, że to akcja polityczna.

"Z pełnym poszanowaniem zasady domniemania niewinności można powiedzieć, że sprawiedliwość na Słowacji przechodzi proces oczyszczania, ponieważ nikt już nie jest nietykalny" - powiedziała w czwartek Czaputova.

Reklama

O domniemaniu niewinności mówił na konferencji prasowej także były premier i lider opozycyjnej partii Kierunek-Socjaldemokracja (SMER-SD) Robert Fico. Podczas rządów, które sprawował wraz z zastępcą Peterem Pellegrinim, zatrzymani pełnili najwyższe funkcje w aparacie ścigania. Fico uznał, że zatrzymania i stawiane im zarzuty mają charakter polityczny. Z kolei obecny premier Igor Matovicz w sieci społecznościowej napisał, że zatrzymani należeli do przyjaciół elity poprzednich premierów i mieli także związki z mafią. Zwrócił także uwagę, że podczas ostatnich siedmiu miesięcy - Matovicz jest premierem Słowacji od marca 2020 roku - 20 wpływowych osób trafiło do więzienia.

W czwartek zatrzymany został były szef policji Tibor Gaszpar, który stanął na czele słowackich policjantów po zabójstwie dziennikarza śledczego Jana Kuciaka. Według mediów to właśnie śledztwo związane z tym morderstwem z lutego 2018 r. ujawniło powiązania wymiaru sprawiedliwości ze środowiskami przestępczymi. Fico, który ustąpił z funkcji premiera po protestach społecznych związanych z zamordowaniem dziennikarza, w czwartek powiedział, że Gaszpar był dobrym policjantem.

Obok byłego szefa policji zatrzymano także byłego szefa Krajowej Agencji Kryminalnej (NAKA), której funkcjonariusze uczestniczyli w przeszukaniach i aresztowaniach. Do aresztu trafili także były szef policyjnej jednostki antykorupcyjnej Robert Krajmer i były dyrektor jednostki finansowej policji Bernard Slobodnik.

Według słowackich dziennikarzy śledczych akcja, która miała kryptonim "Czyściec", wiąże się z zeznaniami jednego z dyrektorów pionów organizacyjnych policji L’udovita Mako, który został oskarżony o wspieranie mafijnego gangu i udziału w szantażach i teraz współpracuje z policją. Także Slobodnik zdaniem jego prawnika będzie współpracować ze śledczymi.

W ostatnich miesiącach słowacka policja oskarżyła przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, w tym kilkunastu sędziów. Zarzuty usłyszała m.in. była wiceminister sprawiedliwości Monika Jankovska, która tę funkcję zajmowała z rekomendacji rządzącego SMER-SD. Słowackie media otwarcie sugerują, że wśród osób, które w najbliższej przyszłości mogą też usłyszeć zarzuty, są były premier Fico oraz ówczesny minister spraw wewnętrznych Robert Kaliniak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje