Reklama

Reklama

"Wiedomosti": Decyzja Danii ws. statków do układania Nord Stream 2 to sukces Rosji

Zgoda Danii na wykorzystanie na jej wodach statków niewyposażonych w system dynamicznego pozycjonowania (DP) jest sukcesem Rosji. Teraz w ukończeniu gazociągu Nord Stream 2 mogą przeszkodzić tylko nowe sankcje amerykańskie - ocenia we wtorek (7 lipca) dziennik "Wiedomosti".

Zdaniem gazety, istniały "dość poważne powody do obaw", że Dania nie zgodzi się na dopuszczenie do prac rosyjskiej barki Fortuna, która nie jest wyposażona w system DP. Kopenhaga jednak "postanowiła dłużej nie komplikować losu projektu" Nord Stream 2 - podkreśla dziennik i zaznacza, iż zgodę duńskiego regulatora "można uznawać za duży sukces Rosji".

Reklama

"Wiedomosti" zauważają, że z powodu wstrzymania jesienią wydobycia gazu na jej własnym złożu, Dania "pilnie potrzebuje kupić od Niemiec gaz dostarczany z Rosji".

Niemniej - przypomina gazeta - w USA na początku czerwca przedstawiono projekt nowych sankcji wobec Nord Streamm 2, a pod koniec miesiąca Senat USA włączył je do projektu ustawy o budżecie obronnym na 2021 rok. "Jest to praktycznie gwarancją przyjęcia sankcji, bowiem prezydent USA podpisuje projekt automatycznie" - zauważają "Wiedomosti". W tej sytuacji "Gazprom nie ma wyboru i będzie musiał ukończyć budowę Nord Stream 2 do końca bieżącego roku" - konkluduje dziennik.

Wcześniej Dania zezwalała na wykorzystanie w swych wodach terytorialnych wyłącznie statków wyposażonych w system dynamicznego pozycjonowania, umożliwiający bardzo precyzyjne manewrowanie. W połowie czerwca operator Nord Stream 2 - spółka Nord Stream 2 AG - zwrócił się do duńskiego regulatora o możliwość wykorzystania statku, który tego systemu nie ma i w którym manewrowanie odbywa się za pomocą kotwic. Chodzi o rosyjską barkę Fortuna, która zapewne będzie pracować nad budową Nord Stream 2 wspólnie z jednostką Akademik Czerski, wyposażoną w system DP.

Obie jednostki są obecnie w niemieckim porcie Mukran, czyli terminalu promowym koło Sassnitz w północno-wschodniej części wyspy Rugia. W tym porcie znajduje się terminal logistyczny budowy Nord Stream 2.

Zdaniem rosyjskiego dziennika "Kommiersant", ta flota Gazpromu czeka teraz na przybycie dwóch jednostek zaopatrzenia - Ostap Szeremet i Iwan Sidorenko.

"Nawet najszybsze tempo prac nie jest gwarancją, że uda się uniknąć sankcji" amerykańskich, bowiem w USA projekt budżetu obronnego "tradycyjnie powinien zostać przyjęty do 1 października" - zauważa "Kommiersant".

Gazprom - jak się ocenia - potrzebuje co najmniej dwóch miesięcy na ułożenie pozostałych 160 km gazociągu Nord Stream 2.

Z Moskwy Anna Wróbel 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy