Reklama

Reklama

Wicepremier Rosji: Na razie nie ma zastrzeżeń do samolotu SSJ 100

Wicepremier Rosji Jurij Borisow oznajmił w czwartek, że obecnie nie ma zastrzeżeń do samolotu Suchoj Superjet 100. Podkreślił, że śledztwo w sprawie niedzielnej katastrofy SSJ 100 w Moskwie, w której zginęło 41 osób, nadal trwa i badane są wszystkie wersje.

Mówiąc o trwającym dochodzeniu, wicepremier wyjaśnił, że na razie nie ma zastrzeżeń do samolotu. "Z tego powodu nie ma obiektywnych podstaw do przerwania jego eksploatacji" - powiedział Borisow.

Reklama

Od czasu tragedii na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo media informują o opóźnieniach rejsów SSJ 100, w niektórych przypadkach loty są odwoływane. Według portalu RBK w czwartek anulowanych zostało co najmniej 17 rejsów tych maszyn. 7 i 8 maja linie Aerofłot odwołały bądź przełożyły na później kilka rejsów SSJ 100 z Moskwy do miast rosyjskich i za granicę.

Zdaniem ekspertów taka liczba anulowanych bądź opóźnionych lotów wynika z faktu, że załogi zwracają teraz baczniejszą uwagę na stan maszyn.

SSJ 100 lecący z Moskwy do Murmańska awaryjnie lądował w niedzielę na Szeremietiewie krótko po starcie; zaraz po lądowaniu w maszynie wybuchł pożar. Zginęło 41 osób. Śledczy badający katastrofę rozpatrują rozmaite wersje przyczyn tragedii, m.in. niewystarczające kwalifikacje pilotów i kontrolerów, usterkę techniczną oraz niesprzyjające warunki meteorologiczne. Media, które powołują się na źródła, twierdzą zaś, że główną przyczyną były błędy załogi.

Z Moskwy Anna Wróbel 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje