Reklama

Reklama

Wenezuela: Brat Chaveza nawołuje do walki zbrojnej

Starszy brat prezydenta Wenezueli, gubernator stanu Barinas, Adan Chavez powiedział w niedzielę, ze zwolennicy prezydenta nie powinni wykluczać podjęcia walki zbrojnej, choć wolą zachować władzę dzięki wyborom.

Adan Chavez wygłosił swoje wezwanie do broni podczas zbiorowych modlitw o zdrowie jego brata, w rodzinnym stanie rodziny Chavezów - Barinas.

Reklama

Mimo licznych problemów Wenezueli, od galopującej inflacji, po wszechobecną przestępczość, prezydent pozostaje najpopularniejszym politykiem w swym kraju - pisze AP. Nie wiadomo, dlaczego jego brat, były uniwersytecki profesor fizyki, wzywa do ewentualnego "kontynuowania rewolucji" różnymi metodami "włącznie z walką zbrojną". Sam Adan Chavez nie wyjaśnił przyczyn tego apelu w swym niedzielnym wystąpieniu.

Po 16 dniach milczenia, jakie upłynęły od hospitalizacji Hugo Chaveza w Hawanie w związku z "problemami z kręgosłupem", jak oficjalnie określono jego chorobę, wiadomo jedynie, że prawdopodobnie przeszedł on pilną operację, a prasa w USA spekuluje, że prezydent jest chory na raka.

W środę po powrocie z Kuby Adan Chavez oświadczył, że "nie wiadomo dokładnie", kiedy jego brat wróci z Hawany. Zapewnił jednak, że Hugo Chavez bardzo szybko wraca do zdrowia po pilnej interwencji chirurgicznej, której został poddany w stolicy Kuby.

Dowiedz się więcej na temat: chavez | Nie | Wenezuela

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy