Reklama

Reklama

​Węgry: Wyrok dla ekstremisty za zabójstwo policjanta

78-letni węgierski prawicowy ekstremista Istvan Gyoerkoes, który w 2016 roku śmiertelnie postrzelił policjanta uczestniczącego w obławie na niego, został w środę prawomocnie skazany na dożywocie przez sąd apelacyjny w Gyoer na północnym zachodzie Węgier.

Sąd uznał go za winnego zabójstwa urzędnika publicznego oraz niewłaściwe użycie broni palnej. Utrzymał też w mocy wyrok sądu pierwszej instancji w Szombathely na zachodzie Węgier.

Reklama

Gyoerkoes, który jest założycielem zdelegalizowanej już organizacji paramilitarnej Węgierski Front Narodowy (MNA), śmiertelne postrzelił policjanta w miejscowości Boeny, kiedy funkcjonariusze próbowali wejść do jego domu, by przeprowadzić rewizję z powodu podejrzeń posiadania przezeń nielegalnej broni.

Skazany Gyoerkoes zaprzeczał, iż zabił policjanta. Twierdził, że przypadkiem pociągnął za spust, gdy sam został postrzelony. Tym wyjaśnieniom zaprzeczyli świadkowie, według których to Gyoerkoes strzelił jako pierwszy, na co policjanci odpowiedzieli ogniem. Postrzelony major policji z całą pewnością nie użył pistoletu, gdyż pozostał on w jego kaburze.

Rozwiązany w grudniu 2016 roku Węgierski Front Narodowy jawnie odwoływał się do tradycji strzałokrzyżowców i ich przywódcy Ferenca Szalasiego, który z nadania Adolfa Hitlera rządził na Węgrzech w latach 1944-1945. Front był znany m.in. z akcji zastraszania społeczności żydowskiej i homoseksualistów.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje