Reklama

Reklama

​Węgierski Trybunał storpedował ustawę rządu Orbana

​Węgierski Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z konstytucją nowelizację ustawy umożliwiającą ograniczanie dostępu do danych nt. spółek Węgierskiego Banku Narodowego (MNB), przyjętą 1 marca przez parlament.

W swym opublikowanym w czwartek orzeczeniu Trybunał przychylił się do opinii prezydenta Janosa Adera ws. nowelizacji, która ograniczyłaby publiczny dostęp do danych na temat spółek należących do MNB, jeśli w danym przypadku ważniejsze jest chronienie interesów jego polityki monetarnej.

Reklama

Trybunał uznał, że Bank Narodowy służy interesowi publicznemu i dysponuje wyłącznie środkami publicznymi, dlatego też odpowiada finansowo przed społeczeństwem, a pieniądze przekazywane tworzonym przezeń spółkom nie tracą charakteru środków publicznych.

Za niezgodne z konstytucją Trybunał uznał również to, że nowelizacja miałaby działanie wsteczne. Jak wskazał wcześniej szef Państwowego Urzędu Ochrony Danych Attila Peterfalvi, nowe zasady dotyczyłyby bowiem także już zaaprobowanych bądź rozpatrywanych przez sądy wniosków o udostępnienie informacji.

Rządzący Fidesz uzasadniał ograniczenie dostępu do danych, które mogłoby obowiązywać nawet 10 lat, właśnie twierdzeniem, iż środki publiczne przekazywane przez bank centralny jego spółkom "tracą swój charakter publiczny".

Nowelizacja podwajała ponadto wynagrodzenie prezesa banku centralnego. Szefujący mu obecnie Gyoergy Matolcsy jest uznawany za prawą rękę premiera Viktora Orbana i wspiera politykę rządu stopami procentowymi oraz tanimi kredytami dla przedsiębiorstw. Prezes MNB miałby zarabiać 5 mln forintów (70 tys. złotych), podczas gdy obecnie jego pobory mogą być najwyżej 10 razy większe niż przeciętna płaca, wynosząca około 250 tys. forintów.

Znowelizowana ustawa nie zdążyła jeszcze wejść w życie, gdyż Ader wystąpił o zbadanie jej zgodności z konstytucją.

Węgierski Bank Narodowy utworzył w 2014 r. sześć fundacji oświatowych, przekazując im 245 mld ft (890 mln dol.). Jest on także od listopada ubiegłego roku właścicielem większościowego pakietu akcji giełdy w Budapeszcie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje