Reklama

Reklama

Wbrew zakazowi Nocne Wilki wjechały do Bośni

Członkowie wspieranego przez Kreml rosyjskiego klubu motocyklowego Nocne Wilki wjechali na terytorium Bośni i Hercegowiny pomimo zakazu bośniackich władz. Na Bałkanach trwa rajd Nocnych Wilków pod hasłem "Rosyjskie Bałkany".

Klub twierdzi, że uczestnicy rajdu chcą poznać historię i rosyjską spuściznę na Bałkanach.

Reklama

We wtorek ok. 20 motocyklistów wjechało z terytorium Serbii do kontrolowanego przez Serbów regionu Bośni. Zdaniem bośniackich władz celem rajdu jest zastraszenie nieserbskiej ludności kraju. Minister bezpieczeństwa BiH Dragan Mektić powiedział w ubiegłym tygodniu agencji Reutera, że przywódcy bośniackich Serbów chcą wykorzystać Nocne Wilki do zastraszenia oponentów prezydenta Republiki Serbskiej Milorada Dodika przed październikowymi wyborami.

Rajd po Bałkanach rosyjscy motocykliści rozpoczęli od wizyty w serbskim mieście Sid w pobliżu serbsko-chorwackiej granicy. Stamtąd udadzą się do Banja Luki, a 27 marca powrócą do Belgradu. Ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe Nocne Wilki podróżują busem, a nie motocyklami.

W związku z udziałem członków klubu w destabilizacji Ukrainy Nocne Wilki od 2014 roku objęte są amerykańskimi sankcjami. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje