Reklama

Reklama

Watykan: Papież zwrócił się do Polaków. Wcześniej mówił o obłudnikach w polityce

Papież Franciszek zwrócił się do Polaków w czasie środowej audiencji generalnej. Wspomniał swoją wizytę na Jasnej Górze w 2016 roku. Wcześniej, w czasie katechezy, mówił o obłudzie wśród polityków. - W polityce nie jest czymś wyjątkowym spotkać obłudników, którzy żyją w rozdwojeniu między tym, co publiczne i prywatne - powiedział papież.

Zwracając się do Polaków w czasie audiencji w Auli Pawła VI w Watykanie papież podkreślił: - Drodzy bracia i siostry, jutro w Polsce przypada uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, czczonej w sanktuarium na Jasnej Górze. Pięć lat temu, i ja mogłem zatrzymać się z młodymi przed Jej czarnym obliczem i zawierzać Jej Kościół w Polsce i na świecie.

"Wirus hipokryzji"

- Niech Jej matczyna opieka będzie dla was, dla waszych rodzin i dla wszystkich Polaków źródłem pokoju i wszelkiego dobra - dodał.

Wcześniej, w kolejnej katechezie na temat Listu świętego Pawła do Galatów Franciszek mówił, że Apostoł używa w nim terminu "obłuda" na określenie "strachu przed prawdą".

Reklama

- Wolimy raczej udawać niż być sobą. Udawanie przeszkadza odważnemu, otwartemu wyrażaniu prawdy i w ten sposób łatwo uchylamy się od obowiązku mówienia jej zawsze, wszędzie i mimo wszystko - wyjaśnił papież. Jak zauważył, "w środowisku, w którym relacje między osobami są formalne, łatwo szerzy się wirus hipokryzji".

Franciszek przypomniał także, że w Biblii jest wiele przykładów zwalczania obłudy.

- Obłudnik jest osobą, która udaje, schlebia i oszukuje, bo żyje z maską na twarzy i nie ma odwagi, by zmierzyć się z prawdą. Z tego powodu nie jest zdolny do prawdziwej miłości, ogranicza się do życia w egoizmie i nie ma siły, by ukazać swoje serce w sposób przejrzysty - oświadczył papież. Jego zdaniem obłuda "kryje się czasem w miejscu pracy, gdzie ludzie chcą uchodzić za przyjaciół, podczas gdy rywalizacja prowadzi do tego, że atakują się znienacka".

"Odrażająca obłuda w kościele"

- W polityce nie jest czymś wyjątkowym spotkać obłudników, którzy żyją w rozdwojeniu między tym, co publiczne i prywatne - powiedział papież.

Ale, przyznał, "szczególnie odrażająca jest obłuda w Kościele; nie możemy nigdy zapominać słów Pana: Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi".

- Jeśli postępujemy inaczej, narażamy na niebezpieczeństwo jedność Kościoła, o którą modlił się sam Pan - wskazał Franciszek.

Na zakończenie audiencji nawiązał do Igrzysk Paraolimpijskich w Japonii.

- Wczoraj w Tokio rozpoczęły się Igrzyska Paraolimpijskie. Pozdrawiam sportowców i dziękuję im, ponieważ dają wszystkim świadectwo nadziei i odwagi. Pokazują, jak zaangażowanie sportowe pomaga przezwyciężyć trudności pozornie niemożliwe do pokonania - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje