Reklama

Reklama

Waszczykowski: Ksenofobia i antysemityzm powszechne na całym świecie

Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski zakończył w niedzielę wizytę w Houston w stanie Teksas. Wizyta - jak podkreślił minister w rozmowie z dziennikarzami - "miała wielowątkowy” charakter.

Głównym celem wizyty ministra Waszczykowskiego w Houston było oficjalne zainaugurowanie działalności Konsulatu Generalnego RP w największej metropolii stanu Teksas. Jednak ta wielowątkowa podroż - jak ją określił minister w niedzielę podczas rozmowy z dziennikarzami przed polskim kościołem w Houston - obejmowała także rozmowy z władzami lokalnymi, spotkanie z przedstawicielką Kongresu USA, z reprezentantami firm mających siedziby w Houston oraz z miejscową Polonią.

Reklama

Na zakończenie czterodniowego pobytu w Houston Witold Waszczykowski spotkał się w niedzielę w polskim kościele parafialnym pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej z miejscową Polonią.

Szef polskiej dyplomacji, otwierając spotkanie prowadzone przez proboszcza ks. Waldemara Matusiaka, wyraził nadzieję, że powstanie nowego konsulatu w Houston pozwoli Polonii z Teksasu i okolicznych stanów na zacieśnienie związków z Polską i przyczyni się do zwiększenia współpracy gospodarczej pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi.

W spotkaniu z polskim ministrem spraw zagranicznych w polskim kościele w Houston uczestniczyli m.in. Grzegorz Kusiński i Artur Dunal, odpowiednio prezes i wiceprezes  założonej w październiku Polsko-Amerykańskiej Izby Handlowej w Teksasie.

Organizacja ta skupia biznesmenów związanych m.in. z branżą energetyczną, biomedyczną i z rolnictwem, urodzonych w Polsce bądź polskiego pochodzenia.

Minister Waszczykowski, który podczas swoich rozmów w Houston podkreślał wagę "dyplomacji gospodarczej", spotkał się z członkami Polsko-Amerykańskiej Izby Handlowej w Teksasie bezpośrednio po swoim przylocie do tego miasta w czwartek w późnych godzinach wieczornych czasu miejscowego.

"Nie ma na świecie żadnych zastrzeżeń do władz polskich"

Podczas niedzielnego spotkania w kościele parafialnym pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej, szef polskiej dyplomacji odpowiadał na pytania dotyczące szerokiego zakresu zagadnień - od "nieśmiertelnego" problemu zniesienia obowiązku wizowego dla Polaków podróżujących do Stanów Zjednoczonych, poprzez konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, możliwość zmiany ordynacji wyborczej, tak aby Polonia mogła wybrać swoich przedstawicieli w Sejmie, do przewidywań ministra Waszczykowskiego, jakie będą wyniki polskiej reprezentacji na mistrzostwach świata w piłce nożnej.

Jeden z uczestników spotkania zwrócił uwagę na liczne jego zdaniem przejawy w "Polsce nietolerancji, agresji w stosunku do mniejszości, wybryki kiboli, wystąpienia antysemickie, które są relacjonowane przez media w USA i z których muszą się tłumaczyć Polacy mieszkający w Stanach Zjednoczonych". Zastanawiał się, czy "reakcja władz polskich jest zadowalająca."

Minister Waszczykowski odparł, że "zjawiska ksenofobiczne, antysemickie są powszechne na całym świecie, a polskie władze zachowują się (w reakcji na takie zjawiska - PAP) prawidłowo i nie ma na świecie żadnych zastrzeżeń na reakcję władz polskich."

Podczas rozmowy z dziennikarzami Witold Waszczykowski, w odpowiedzi na podobne pytanie PAP, czy reakcja władz polskich na przypadki postrzegane na Zachodzie jako przypadki ksenofobii, antysemityzmu i nietolerancji była wystarczająca, odparł zdecydowanie, że reakcja rządu była odpowiednia.

"Takie przypadki spotkały się z natychmiastową odpowiedzią najwyższych czynników politycznych, również Ministerstwo Spraw Zagranicznych reagowało, publikując na swoich portalach informacje o tym co się stało i komunikaty, które negatywnie oceniały te marginalne wypadki" - podkreślił szef polskiej dyplomacji.

Minister Waszczykowski dodał, że "te marginalne wypadki są często nieuczciwie wykorzystywane przez opozycję w kraju, są nagłaśniane, przekazywane opinii międzynarodowej w sposób wręcz kłamliwy, szkalujący Polskę, ponieważ jest to jeden z instrumentów walki politycznej z obecną władzą."

"Szkoda, że tak się dzieje, szkoda, że opozycja po raz pierwszy od wielu lat ucieka się do takich instrumentów, aby nie akceptować demokratycznego wyboru, który nastąpił ponad dwa lata temu w Polsce" - powiedział szef polskiego dyplomacji przed odlotem z Houston.

Z Houston Tadeusz Zachurski 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje