Reklama

Reklama

​Walki pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem. Górski Karabach podał liczbę zabitych

Jak poinformowały władze Górskiego Karabachu, w starciach z wojskami Azerbejdżanu poległo 16 żołnierzy, a ponad 100 zostało rannych - podaje Reuters. Z kolei prokuratura generalna Azerbejdżanu przekazała, że w wyniku ostrzału ze strony armeńskich sił zbrojnych zginęło pięć osób z jednej rodziny.

Walki pomiędzy wojskami Armenii i Azerbejdżanu wybuchły w niedzielę (27 września) rano. Kwestią zapalną jest trwający wiele dekad spór o Górski Karabach, leżący w granicach Azerbejdżanu, jednak zamieszkany w 76 proc. przez Ormian. Terytorium to funkcjonuje de facto jako niezależne państwo, jednak nie jest uznawane przez żaden kraj na świecie.

Reklama

Władze Górskiego Karabachu, cytowane przez agencję Reutera, podały, że w starciach z wojskami Azerbejdżanu poległo 16 żołnierzy, a ponad 100 zostało rannych.

Z kolei prokuratura generalna Azerbejdżanu przekazała, że w wyniku ostrzału ze strony armeńskich sił zbrojnych zginęło pięć osób z jednej rodziny. To - według Azerbejdżanu - pierwsze ofiary cywilne.

W Górskim Karabachu w niedzielę rano wprowadzono stan wojenny. Stan wojenny i powszechną mobilizację ogłoszono później także w Armenii. W niedzielę po południu parlament Azerbejdżanu również zatwierdził wprowadzenie stanu wojennego (początkowo w części, finalnie w całym kraju) od północy z niedzieli na poniedziałek. Wprowadzona będzie też godzina policyjna w wielu miastach, w tym w stołecznym Baku. Ma obowiązywać w godzinach 21-6.

Premier Armenii Nikol Paszynian poinformował, że siły sąsiedniego Azerbejdżanu zaatakowały osady cywilne w regionie Górskiego Karabachu. Resort obrony Armenii podał, że w odpowiedzi na atak armeńskie wojsko zestrzeliło dwa azerbejdżańskie śmigłowce i trzy drony.

Z kolei ministerstwo obrony Azerbejdżanu podało, że siły zbrojne Armenii "przeprowadziły duże prowokacje" i ostrzelały pozycje azerbejdżańskiej armii i przygraniczne miejscowości. Według Baku są zabici i ranni. Przekazano też, że rozpoczęto operację wojskową wzdłuż tzw. linii kontaktowej, mocno zaminowanej ziemi niczyjej, która oddziela siły wspierane przez Armenię od wojsk Azerbejdżanu w regionie - podały rosyjskie agencje informacyjne. Resort przekazał, że wojsko zniszczyło 12 baterii systemu przeciwlotniczego, ale, że straciło jeden śmigłowiec, którego załoga jednak przeżyła.

Zobacz też: Erdogan podburza obywateli Armenii do buntu

Konflikt zbrojny o Górski Karabach wybuchł w 1988 roku, tuż przed upadkiem ZSRR. Starcia przerodziły się w wojnę między już niepodległymi Armenią a Azerbejdżanem; pochłonęła ona ok. 30 tys. ofiar śmiertelnych. W 1994 roku podpisano zawieszenie broni. Nieuznawana przez świat, zamieszkana w większości oraz kontrolowana przez Ormian enklawa, choć ogłosiła secesję, formalnie pozostaje częścią Azerbejdżanu. W ostatnich miesiącach starcia między siłami Armenii i Azerbejdżanu nasiliły się.

Zobacz też: NATO i OBWE reagują na eskalację w Górskim Karabachu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne