Reklama

Reklama

W Szwecji nie ma tolerancji dla pijanych kierowców

W Szwecji prawo surowo traktuje osoby prowadzące pojazd pod wpływem alkoholu. Skazani, którym grozi utrata prawa jazdy, mogą jednak - zamiast tego - wnioskować o instalację w samochodzie alkomatu z blokadą silnika.

Na promach pływających z Polski do Szwecji kierowcy mogą skorzystać z badania alkomatem. Obok niego widnieje informacja, że jazda pod wpływem alkoholu to w Szwecji poważne przestępstwo, za które kara jest bezwzględnie egzekwowana. Podobnie ostrzega rodaków w materiałach informacyjnych polska ambasada w Sztokholmie.

Reklama

W Szwecji dozwolony limit stężenia alkoholu we krwi wynosi 0,2 promila.

Kierowcom, skazanym za jazdę po pijanemu, grozi wysoka grzywna, odebranie prawa jazdy na okres od jednego roku do dwóch lat (jeśli na więcej niż 12 miesięcy, to taka osoba musi ponownie zdać egzamin) oraz kara więzienia do 2 lat. W przypadku spowodowania pod wpływem alkoholu śmierci człowieka grozi do 6 lat pozbawienia wolności.

Od 2012 roku skazany sam może wybrać, czy zgadza się na odebranie prawa jazdy, czy montaż alkomatu i blokady w samochodzie. Wynajęcie lub zakup takiego urządzenia wiąże się z dużym wydatkiem (20-40 tys. koron, czyli ok. 2,2-4,4 tys. euro) Taką możliwość wybiera co trzeci Szwed skazany na odebranie prawa jazdy.

Wprowadzenie takiego przepisu motywowane było statystyką, z której wynikało, że często osoby raz skazane za jazdę po pijanemu, ponownie popełniały to przestępstwo. Podkreślano, że bezpieczeństwo na drogach jest ważniejsze od kwestii karania kierowcy.

Według szacunków po szwedzkich drogach jeździ codziennie pod wpływem alkoholu 15 tys. osób, co odpowiada 0,2 proc. całkowitego ruchu. W Szwecji notuje się rocznie ok. 70 przypadków zgonów, których sprawcami są osoby kierujące pojazd pod wpływem alkoholu.

W 2012 roku policja, straż graniczna oraz przybrzeżna wykryły 27 tys. przypadków prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Liczba ta w ostatnich latach maleje, ale zdaniem ekspertów w dużej mierze uzależniona jest od zaangażowania służb.

Ważną rolę w walce z pijanymi kierowcami odgrywa w Szwecji społeczna presja wspierana pomysłowymi kampaniami. Odpowiedzialny za szwedzkie drogi urząd Trafikverket od 2003 roku prowadzi akcję "Don't drink & drive" (Nie prowadź po wypiciu) skierowaną do młodych kierowców. Na stronie internetowej można znaleźć m.in. porady, jak przekonać pijanego do tego, by nie prowadził pojazdu. Na świadomość ma podziałać licznik zgonów, a także możliwość wysłania wirtualnych kwiatów ofiarom wypadków.

W Szwecji istnieje państwowy monopol na alkohol, zakazana jest jego sprzedaż w święta, a także w przypadkowych miejscach, np. na stacjach paliw.

Dowiedz się więcej na temat: alkomat

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje