Reklama

Reklama

W Syrii użyto broni chemicznej? Rosja blokuje śledztwo

Rosja ponownie zawetowała w piątek w Radzie Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji w sprawie przedłużenie mandatu ONZ i Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) prowadzących wspólne śledztwo dotyczące użycia broni chemicznej w Syrii.

Zgłoszony przez Japonię projekt, zakładający przedłużenie o miesiąc wygasającego w piątek mandatu grupy śledczej znanej jako Joint Investive Mechanism (JIM), poparło 12 z 15 członków Rady Bezpieczeństwa ONZ. Przeciwko, obok Rosji, była także Boliwia. Chiny wstrzymały się od głosu.

Reklama

Było to już jedenaste weto, którego użył Kreml dla zablokowania rezolucji wymierzonych we wspierany przezeń reżim prezydenta Baszara el-Asada, i drugie w ciągu ostatnich 24 godzin. W czwartek Rosja zawetowała amerykański projekt rezolucji w sprawie przedłużenia śledztwa w Syrii.

Rosja ma zastrzeżenia co do obiektywizmu śledczych, którzy zbierali dane i zeznania w Syrii.

JIM obarczył władze Syrii odpowiedzialnością za użycie sarinu 4 kwietnia br. w kontrolowanym przez syryjską opozycję Chan Szajchun w prowincji Idlib. Taka była główna teza opublikowanego pod koniec października raportu, który prezentował wyniki wielomiesięcznego śledztwa.

Atak w Chan Szajchun

W ataku w Chan Szajchun zginęło 90 osób, w tym - 28 dzieci i 23 kobiety.

Grupa ekspercka działała w ramach tzw. wspólnego mechanizmu śledczego ONZ i Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) - organu wykonawczego konwencji o zakazie broni chemicznej, która weszła w życie w 1997 roku.

Rząd w Damaszku wielokrotnie zaprzeczał, jakoby korzystał z broni chemicznej. Twierdzi, że 4 kwietnia jego siły dokonały nalotu na magazyn, w którym ugrupowanie Dżabhat Fatah al-Szam (dawny Front al-Nusra, związany niegdyś z Al-Kaidą) składowało "toksyczne substancje". Oenzetowscy śledczy odrzucili te wyjaśnienia.

Kreml uważa, że raport ONZ, w którym odpowiedzialnością za atak z użyciem sarinu w kwietniu br. w prowincji Idlib obarczono tamtejsze władze, jest "niespójny" i zawiera wiele "wątpliwych świadectw".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje