Reklama

Reklama

W Moskwie policja zatrzymała 263 osoby

W Moskwie policja zatrzymała 263 osoby biorące udział w nielegalnej demonstracji. W rosyjskiej stolicy funkcjonariusze wzmocnili także ochronę miejsc publicznych, głównie budynków administracji państwowej i węzłów komunikacyjnych. Na dziś początek rewolucji zapowiedzieli zwolennicy zakazanego w Rosji ruchu "Artpodgatowka".

Zatrzymania działaczy "Artpodgatowki" zaczęły się już kilka dni temu. Policja i służby specjalne przeprowadziły także rewizje w mieszkaniach osób związanych z tym ruchem. Wcześniej przebywający za granicą lider ruchu Wiaczesław Malcew ogłosił, że 5 listopada w Rosji dojdzie do rewolucji. 

Z oficjalnych komunikatów Federalnej Służby Bezpieczeństwa wynika, że nacjonaliści związani z Wiaczesławem Malcewem planowali podpalenia budynków administracji państwowej i napady na policjantów. W trakcie rewizji w mieszkaniach działaczy "Artpodgatowki" znaleziono substancje łatwopalne i broń pneumatyczną. 

Reklama

Natomiast część osób zatrzymanych w Moskwie miała przy sobie kastety, noże i metalowe rury. 

W rosyjskiej stolicy policja wyrywkowo sprawdza torby i plecaki osób spacerujących w centrum miasta i pasażerów metra. Podobne akcje funkcjonariusze przeprowadzili w kilku innych miastach Rosji, zatrzymując od kilku do kilkunastu osób.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy