Reklama

Reklama

W. Brytania: Rodzina się kurczy

Statystyczna rodzina w Anglii i Walii staje się coraz mniejsza - wynika z porównawczych danych Narodowego Biura Statystycznego (ONS) o rozrodczości kobiet urodzonych w 1964 i 1937 r.

Do 2009 r. kobiety, które przyszły na świat w 1964 r., a więc liczące 45 lat, miały średnio 1,9 dziecka. Na ich matki na tym samym etapie życia przypadało 2,4 dziecka. W młodszym pokoleniu wzrosła także liczba kobiet bezdzietnych. 21 proc. kobiet urodzonych w 1964 r. nie ma dzieci, wobec 12 proc. kobiet urodzonych 27 lat wcześniej.

Reklama

Jest to najwyższy poziom bezdzietności od wczesnych lat 20. XX w., gdy wiele kobiet wówczas urodzonych założyłoby rodzinę w latach 40., gdyby nie to, że na przekór tym planom stanęła wojna.

Grupę kobiet urodzonych w 1964 r. wybrano dlatego, że uznano, iż w wieku 46 lat zakończyły cykl reprodukcji. Z kolei kobiety urodzone w 1937 r. uwzględniono w badaniach z tego powodu, że w 1964 r. miały 27 lat, dokładnie tyle, ile wynosiła średnia wieku kobiet rodzących wówczas pierwsze dziecko.

Typowa rodzina dla obu grup kobiet to rodzina z dwojgiem dzieci. O ile jednak w 1964 r. jedna kobieta na pięć urodzonych w 1937 r. miała czwórkę lub więcej dzieci, o tyle w 2009 r. w przypadku kobiet urodzonych w 1964 r. była to jedna na dziesięć.

Inna zmiana wychwycona w badaniach polega na tym, że kobiety urodzone w latach 60. i 70. mają mniej dzieci przed 30. rokiem życia niż kobiety we wcześniejszych pokoleniach, ponieważ odkładają małżeństwo na później, do czasu aż wyrobią sobie pozycję zawodową. Średnia wieku kobiet rodzących pierwsze dziecko wynosi obecnie 29,4 lat, a mężczyzn zostających ojcami - 32,4 lat; jeszcze w 1979 r. było to 29,8 lat.

Z wcześniejszych danych ONS, opublikowanych na początku br., wynika, że wskaźnik urodzin w Anglii i Walii za ub.r. obniżył się po raz pierwszy od 8 lat. Na statystyczną Angielkę i Walijkę przypadało 1,96 dziecka. Wskaźnik rozrodczości w Anglii i Walii jest stabilny, mimo zmian społecznych i ekonomicznych i słabo rozwiniętej polityki prorodzinnej, w porównaniu np. z Niemcami, Francją czy krajami skandynawskimi.

Wykładowczyni polityki społecznej na London School of Econmics Wendy Sigle-Rushton powiedziała BBC, że poziom rozrodczości został utrzymany "wbrew polityce rządu, a nie dzięki niej".

W ostatnich latach W. Brytania doświadcza boomu narodzin wśród imigrantów. Eksperci kalkulują, że do końca obecnej dekady kraj będzie potrzebował ok. 500 tys. miejsc w szkołach podstawowych.

Rząd oblicza, że w najbliższych ośmiu latach będą potrzebne 543 nowe żłobki i szkoły podstawowe. Dla 16 proc. uczniów szkół powszechnych angielski nie jest językiem macierzystym.

W ostatnich 30 latach liczba stałych mieszkańców Anglii i Walii urodzonych za granicą podwoiła się. Osób takich jest 6,9 mln (ponad 10 proc. ogółu ludności). W 1981 r. było to 3,4 mln (6 proc. ludności). Ludność W. Brytanii liczy 61,2 mln i w ostatnich 25 latach powiększyła się o 10 proc.

Największe grupy etniczne to Azjaci z subkontynentu indyjskiego i przybysze z Afryki (po ok. 1,3 mln osób). Obywateli Irlandii, USA, Kanady, Australii i Nowej Zelandii jest ok. 900 tys.

Dowiedz się więcej na temat: Wielka Brytania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne