Reklama

Reklama

W atakach izraelskich w Gazie zginęło 11 Palestyńczyków

W atakach izraelskich sił lotniczych w Gazie zginęło w piątek jedenastu Palestyńczyków, w tym szef radykalnego ruchu palestyńskiego - Ludowych Komitetów Oporu.

Wcześniej tego dnia ze Strefy Gazy wystrzelono na południowy Izrael dwie rakiety - poinformowały źródła palestyńskie.

Reklama

Pierwszy atak na samochód w zachodniej części Gazy spowodował śmierć dwóch osób, a jedna osoba została ranna. Zginęli w nim szef działających w Gazie Ludowych Komitetów Oporu, Zuhair, Al-Kaisi, oraz jego współpracownik, Mahmud Hanani.

W kolejnych atakach, do których doszło w piątek późnym wieczorem we wschodniej Gazie, zginęło następnych dziewięciu Palestyńczyków, których armia izraelska oskarżała o wystrzeliwanie rakiet na Izrael.

"Nasz sekretarz generalny Zuhair Al-Kaisi był jednym z dwóch Palestyńczyków zabitych w ataku" izraelskim na zachodzie Gazy - potwierdziły Ludowe Komitety Oporu w komunikacie. Skrzydło zbrojne tej organizacji - Brygady Salaheddina - zagroziło Izraelowi "krwawą ripostą".

Armia izraelska oświadczyła w komunikacie po tym ataku, że "celem lotnictwa izraelskiego byli dwaj członkowie organizacji terrorystycznej Ludowe Komitety Oporu w Strefie Gazy - Zuhair Al-Kaisi i jego współpracownik Mahmud Hanani".

"Ugrupowanie to jest odpowiedzialne za przygotowanie ataku terrorystycznego, który miał być przeprowadzony w najbliższych dniach na półwyspie Synaj" - podała izraelska armia.

Według strony izraelskiej, Ludowe Komitetu Oporu zorganizowały też w sierpniu ubiegłego roku serię zamachów w pobliżu Ejlatu, przy granicy z Egiptem. Zginęło w nich łącznie ośmiu Izraelczyków, a ponad 30 zostało rannych. Zabitych zostało także pięciu egipskich strażników granicznych.

Hanani był jednym z 1027 więźniów palestyńskich uwolnionych w październiku ubiegłego roku przez Izrael w ramach wymiany za izraelskiego żołnierza Gilada Szalita, uprowadzonego ponad pięć lat wcześniej przez Hamas w Strefie Gazy. Hanani jest pierwszym z uwolnionych wtedy więźniów, który zginął w izraelskim ataku.

Al-Kaisi został wybrany na szefa Ludowych Komitetów Oporu w sierpniu ubiegłego roku, po śmierci poprzedniego sekretarza generalnego organizacji w ataku lotnictwa izraelskiego w mieście Rafah.

Pod koniec ubiegłego roku przywódca rządzącego Strefą Gazy radykalnego ugrupowania palestyńskiego Hamas Chaled Meszal nakazał swej organizacji zaprzestanie ataków na Izrael. Jednak należący do innych ugrupowań Palestyńczycy wystrzeliwują rakiety na Izrael, który odpowiada na to atakami lotniczymi.

Od początku bieżącego roku na terytorium Izraela spadło ponad 50 palestyńskich rakiet; nie wyrządziły one żadnych szkód.

Dowiedz się więcej na temat: atak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne