Reklama

Reklama

Viktor Orban: Europosłowie Fideszu rezygnują z członkostwa w grupie Europejskiej Partii Ludowej w PE

"Niniejszym informuję, że europosłowie Fideszu rezygnują z członkostwa w grupie Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim" - napisał premier Węgier Viktor Orban w liście do szefa grupy EPL w PE Manfreda Webera. Szefem Europejskiej Partii Ludowej, czyli międzynarodówki centroprawicy z największą frakcją w PE, jest Donald Tusk.

Reklama

List zamieściła na Twitterze węgierska minister bez teki ds. rodzin Katalin Novak. "Nie pozwolimy, aby nasi eurodeputowani byli uciszani lub ograniczani w możliwości reprezentowania naszych wyborców. Walka z pandemią i ratowanie życia pozostaje naszym priorytetem numer jeden. Dlatego po przyjęciu nowych zasad w grupie EPL Fidesz zdecydował się ją opuścić" - dodała Novak.

Reklama

Zanim pojawiła się oficjalna informacja europoseł Jan Olbrycht napisał na Twitterze: "Viktor Orban zawiadomił, że Fidesz opuszcza frakcję EPL w Parlamencie Europejskim". 

Przypomnijmy, Orban zapowiedział taki krok już w poniedziałek w liście do Manfreda Webera.

"Fidesz wystąpi z frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w Parlamencie Europejskim, jeśli zostaną przyjęte zmiany w jej regulaminie" - napisał wówczas.

I rzeczywiście, grupa EPL podała, że zatwierdziła nowy regulamin, aktualizując dotychczasowe przepisy, obowiązujące od października 2013 roku. Nowe zasady zostały przyjęte kwalifikowaną większością głosów (84,1 proc.). Określają procedury związane z członkostwem w grupie oraz warunki, na jakich mogą mieć miejsce zawieszenia i wyłączenia.

Nowe przepisy zaczęły obowiązywać od środy. Jak podał na Twitterze rzecznik grupy Pedro Lopez de Pablo, EPL zatwierdziła nowy regulamin 148 głosami za, przy 28 głosach przeciw i 4 wstrzymujących się.

Dzisiaj rano informację o opuszczeniu frakcji przez Fidesz podał z kolei węgierski portal Origo.hu, powołując się na źródła.

"Zmiana przepisów w rekordowym tempie"

W liście do Webera Orban oznajmił, że zaproponowano "zmianę wewnętrznych przepisów w rekordowym tempie i z takim zamiarem, by ułatwić wykluczenie naszych przedstawicieli albo by - jeśli te dążenia nie uzyskają poparcia niezbędnej większości - stworzyć sklecone naprędce i wątpliwe prawnie warunki wykluczenia z frakcji naszych pochodzących z wyborów przedstawicieli w Parlamencie Europejskim".

Podczas piątkowego posiedzenia za zamkniętymi drzwiami Weber i szefowie delegacji narodowych w EPL uzgodnili, że nowe przepisy umożliwiałyby zawieszanie nie tylko jednego europosła, ale całej partii członkowskiej. Zmiany miałyby zostać przyjęte większością 2/3 głosów na posiedzeniu frakcji w środę. Kilku europosłów powiedziało - według portalu Politico - że jeśli do tego dojdzie, zostanie zawieszona cała frakcja Fideszu.

Politico pisał, że zmiany regulaminu zainicjowano po zawieszeniu w grudniu 2020 roku szefa grupy Fideszu w EPL Tamasa Deutscha za porównywanie wypowiedzi Webera do haseł gestapo i węgierskiej tajnej policji komunistycznej.

W liście do Webera Orban napisał, że jako prezes Fideszu nie może się zgodzić na ograniczenie praw przedstawicieli partii, niezbędnych do wykonywania ich obowiązków. Ocenił, że "byłoby to głęboko niedemokratyczne", gdyż przedstawiciele ci zostali wybrani głosami 1,8 mln Węgrów.

Członkostwo Fideszu w EPL zostało zawieszone wiosną 2019 roku, europosłowie tej partii nadal zasiadają jednak we frakcji EPL w PE.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje