Reklama

Reklama

USA: Zabił dwie osoby i spalił ciała. Wykonano karę śmierci

W czwartek (24 września) w Terre Haute w amerykańskim stanie Indiana wykonano kolejną federalną karę śmierci - siódmą odkąd w lipcu, po 17 latach przerwy, Sąd Najwyższy USA zezwolił władzom federalnym na wznowienie egzekucji. Po raz pierwszy stracony został czarnoskóry mężczyzna - Christopher Vialva, skazany za zabójstwo dwojga ludzi.

40-letni Vialva został uśmiercony w więzieniu federalnym w Terre Haute przez wstrzyknięcie trucizny. Była to druga w tym tygodniu federalna egzekucja. We wtorek (22 września) stracony został 50-letni William LeCroy, skazany za gwałt i morderstwo.

Reklama

Vialva w 1999 roku - jako 19-latek - zastrzelił Todda i Stacie Bagley'ów i spalił ich ciała w bagażniku ich samochodu. Przed wykonaniem kary wyraził ubolewanie z powodu popełnionego czynu i powiedział, że teraz jest "innym człowiekiem". 

- Popełniłem ogromny błąd, gdy byłem zagubionym dzieckiem i odebrałem dwa cenne życia. Każdego dnia chciałbym móc naprawić to zło - mówił.

Zgoda na wznowienie egzekucji

14 lipca Sąd Najwyższy USA zezwolił na wznowienie egzekucji, wykonywanych przez władze federalne po 17 latach przerwy, unieważniając odroczenie czterech egzekucji. Jeszcze tego samego dnia stracony został za pomocą śmiertelnego zastrzyku, także w Terre Haute Daniel Lee, skazany za wielokrotne morderstwo.

Sądowe spory o dopuszczalność egzekucji za pomocą zastrzyku z trucizną sprawiły, że wykonywanie federalnych wyroków śmierci zostało wstrzymane w 2003 roku. W federalnych celach śmierci osadzonych jest obecnie 56 więźniów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje