Reklama

Reklama

USA wprowadzają kolejne sankcje wobec Kuby

USA zaostrzyły w piętek sankcje wobec Kuby, uderzając w jej sektor turystyczny, który dla tego kraju jest kluczowym źródłem dochodów. Restrykcje mają związek z łamaniem na Kubie praw człowieka oraz wspieraniem przez Hawanę reżimu prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro.

Amerykańskie ministerstwo handlu ogłosiło, że cofnie licencje amerykańskim firmom na wynajem samolotów kubańskim liniom lotniczym oraz że odrzucone zostaną wszelkie wnioski w tym zakresie.

"Ta decyzja to nowy i bardzo jasny sygnał dla reżimu kubańskiego, że musi natychmiast powstrzymać swoje destrukcyjne działania w kraju i za granicą" - oświadczył minister handlu USA Wilbur Ross. Dodał, że wprowadzone zostaną także dodatkowe ograniczenia w eksporcie towarów z USA na Kubę.

W odpowiedzi, prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel potępił na Twitterze "dodatkowe akty blokowania gospodarki, będące przejawem moralnie nieudanej polityki, izolowanie na arenie międzynarodowej i promowanie tego przez skorumpowany rząd".

Reklama

W czerwcu prezydent USA Donald Trump ogłosił zakaz zatrzymywania się amerykańskich statków wycieczkowych na Kubie. Trzy miesiące później USA nałożyły sankcje na przywódcę Komunistycznej Partii Kuby i byłego prezydenta tego kraju Raula Castro także za łamanie praw człowieka i wspieranie reżimu Nicolasa Maduro w Wenezueli.

Zgodnie z decyzją Białego Domu 88-letni Castro został objęty zakazem podróży do USA. To samo dotyczy jego córki Marieli Castro Espin, która w 2012 roku była w Stanach Zjednoczonych. Sankcje obejmują także pozostałą trójkę dzieci przywódcy kubańskiej partii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje