Reklama

Reklama

​USA: Rzeczniczka Białego Domu oskarża Bidena o sprzyjanie fałszerstwom. Fox News przerwało transmisję

Kayleigh McEnany, rzeczniczka Białego Domu, zaczęła mówić w czasie briefingu prasowego, że administracja Donalda Trumpa chce, aby wszystkie uczciwie oddane głosy zostały policzone, po czym przeszła do kwestii głosów oddanych "nielegalnie", oskarżając drugą o sprzyjanie fałszerstwom i nielegalnemu głosowaniu. W tym momencie dziennikarz stacji Fox News przerwał transmisję, podkreślając, że to poważne zarzuty i czeka na dowody.

Telewizja Fox News znana jest z sympatii protrumpowskich i prawicowej linii. Stacja zdominowała segment telewizji kablowych. Dotychczas często uderzała w przeciwników Partii Republikańskiej. Dla wielu widzów z pewnością zaskakujące było to, że dziennikarz Fox News Neil Cavuto przerwał transmitowanie popołudniowej konferencji rzeczniczki Białego Domu Kayleigh McEnany.

Reklama

- Myślę, że musimy jasno powiedzieć, że ona oskarża drugą stronę o sprzyjanie oszustwom i nielegalnemu głosowaniu. Nie mogę w dobrej wierze nadal wam tego pokazywać, chyba że ma dowody na poparcie tych słów - stwierdził dziennikarz Neil Cavuto, wyciszając przy tym konferencję transmitowaną z Białego Domu.

- Chcę się upewnić, że może mają coś na poparcie tej tezy, ale jest to ładunek wybuchowy, który sprawia, że druga strona oskarżona jest o fałszowanie i oszustwa. Jeśli zostaną zaprezentowane dowody tych tez, oczywiście wrócimy do relacji - zakończył Cavuto.

Słowa rzeczniczki Białego Domu wpisują się w retorykę Donalda Trumpa, który twierdzi, że wcale nie przegrał wyborów. Urzędujący prezydent nie przyznaje się do porażki i oskarża demokratów o dorzucanie do urn nielegalnie oddanych głosów i fałszowanie wyborów na różne sposoby. Jego sztab wyborczy skierował szereg wyborczych pozwów sądowych z nadzieją na zmianę oficjalnego wyniku.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne