Reklama

Reklama

USA: Policja zlikwidowała gigantyczne plantacje marihuany

Policja z Kalifornii zlikwidowała plantacje nielegalnej marihuany zlokalizowane w Dolinie Antylopy na obrzeżach Los Angeles. Podczas akcji zarekwirowano ponad 16 ton narkotyków o czarnorynkowej wartości ponad miliarda dolarów. Według amerykańskich mediów, akcja policji w Dolinie Antylopy, była jedną z największych operacji antynarkotykowych w historii hrabstwa Los Angeles.

Pierwsze sygnały o nielegalnych plantacjach marihuany policjanci otrzymali od lokalnych mieszkańców. Po zlokalizowaniu nielegalnych upraw funkcjonariusze przystąpili do akcji. Cała operacja trwała 10 dni i było w nią zaangażowanych kilkaset osób. 

Szeryf Alex Villanueva poinformował, że czasie akcji ujawniono ponad 30 plantacji, przechwycono ponad 16 ton gotowego narkotyku i ponad 300 tysięcy krzewów. Czarnorynkowa wartość zarekwirowanej marihuany to blisko 1,2 mld dolarów. 

Plantacje były bardzo wydajne. Uprawy były prowadzone w specjalnych szklarniach, a dzięki profesjonalnemu sprzętowi przestępcy mogli zbierać plony nawet cztery razy w ciągu roku.

W związku ze sprawą aresztowano 131 osób. W proceder były zamieszane meksykańskie kartele narkotykowe oraz azjatyckie i ormiańskie grupy przestępcze.

- Chcemy wysłać wyraźną i głośną wiadomość do organizacji przestępczych zajmujących się tym procederem. Wasz dni są policzone, idziemy po was - powiedział szeryf. 

Reklama

Władze poinformowały również, że oprócz wzrostu przestępczości, nielegalne plantacje marihuany mają również negatywny wpływ na środowisko. Aby rośliny lepiej rosły, hodowcy często używają pestycydów i nawozów, które następnie przedostają się do wód gruntowych. 

Do produkcji narkotyku zużywane są również ogromne ilości wody, co w walczącej z suszą Kalifornii, zagraża dostawom dla mieszkańców oraz lokalnych rolników.

Dowiedz się więcej na temat: USA | Kalifornia | narkotyki | marihuana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje