Reklama

Reklama

USA: Podczas ewakuacji z Afganistanu urodziła się dziewczynka

Dziewczynka, która przyszła na świat na pokładzie amerykańskiego samolotu transportowego C-17 biorącego udział w ewakuacji z Kabulu otrzymała imię Reach - po nazwie wywoławczej samolotu, w którym się urodziła. Podczas porodu doszło do komplikacji, a życie matki uratowało zachowanie pilota.

Transportowiec na którego pokładzie znajdowała się matka dziewczynki wystartował z Kataru i leciał do amerykańskiej bazy w Ramstein w Niemczech. Rodzice dziecka należą do grupy Afgańczyków, którzy zostali ewakuowani z lotniska w Kabulu do amerykańskiej bazy w Katarze.

Dziewczynka urodziła się w sobotę, w połowie lotu do Europy. Jak poinformowało amerykańskie lotnictwo, pilot zdecydował się obniżyć wysokość lotu, by zwiększyć ciśnienie w samolocie, pomagając tym samym kobiecie przechodzącej przy porodzie komplikacje z powodu niskiego ciśnienia krwi.

SPRAWDŹ: Donald Tusk potwierdza plotki o swojej córce

Reklama

Ten krok uratował życie kobiety - zaznaczyło lotnictwo. Po wylądowaniu dziewczynką i matką zajęli się wojskowi medycy, którzy przekazali, że obie mają się dobrze.

"Obywatelka USA pilotująca myśliwce"

W środę podczas konferencji prasowej w Pentagonie dowodzący siłami USA w Europie gen. Tod Wolters powiedział dziennikarzom, że rodzice zdecydowali się nadać dziewczynce imię za nazwą samolotu, w którym się urodziła.

- Moim marzeniem jako pilota amerykańskich sił powietrznych jest zobaczyć tę mała dziewczynkę Reach jako dorosłą obywatelkę USA pilotującą myśliwce w naszych siłach powietrznych - mówił Wolters.

Reach jest jednym z trojga dzieci, które przyszły na świat podczas prowadzonej przez siły USA ewakuacji z Afganistanu. Pozostała dwójka urodziła się jednak krótko po wylądowaniu w bazach samolotów, którymi leciały ich matki.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy