Reklama

Reklama

USA: Kierowca spadł z ponad 20 metrów

W amerykańskim stanie Wisconsin kierowca samochodu osobowego spadł z wysokości ponad 20 metrów po tym, jak stracił panowanie nad pojazdem. Z wraku wyszedł o własnych siłach.

Do wypadku doszło w sobotę w pobliżu Milwaukee.

Kierowca czerwonego pickupa stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w zaspę i wypadł z drogi znajdującej się ponad 20 metrów nad ziemią. 

Całe zdarzenie zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. 

Reklama

"Wezwane na miejsce służby zastały czerwonego pickupa leżącego na prawym pasie drogi. Poszkodowanemu pomagały dwie osoby" - przekazało na Twitterze biuro szeryfa hrabstwa Milwaukee. "Kierowca był przytomny, oddychał i nie wykazywał oznak osłabienia" - dodano.

Na miejsce przyjechała również straż pożarna, która przetransportowała kierowcę do szpitala. 

Eddie Santiago, dyrektor ds. autostrad i utrzymania hrabstwa Milwaukee, tłumaczy, że ze względu na opady śniegu i ujemne temperatury na drogach panują niebezpieczne warunki. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje