Reklama

Reklama

​USA: Dorosłe dzieci mieszkały ze zwłokami swojej mamy. Przez co najmniej dwa lata

Zwłoki 56-letniej Larondy Jolly znaleziono w domu w Nashville. Mieszkało w nim czworo dorosłych osób. Okazało się, że to dzieci kobiety. Jedno z nich przyznało, że ich mama zmarła "jakieś dwa lata temu". Możliwe jednak, że kobieta umarła jeszcze wcześniej.

Ciało kobiety odkryli funkcjonariusze biura szeryfa hrabstwa Davidson (w stanie Tennessee), kiedy pojawili się w domu, by wręczyć rodzinie nakaz eksmisji.

Reklama

Policja z Nashville informuje, że zwłoki Larondy Jolly znaleziono w łóżku, były przykryte ubraniami. Ciało było w zaawansowanym stopniu rozkładu.

Przeprowadzający oględziny Feng Li przekazał, że na ciele nie było widać żadnych urazów ani śladów przemocy. Li przyznał również, że nie pozostało zbyt niewiele szczątków, by móc przeprowadzić badania toksykologiczne, a ustalenie dokładnej przyczyny śmierci może być niemożliwe. 

Z zeznań świadków wynika, że Jolly cierpiała na padaczkę. Mieszkała z czwórką dzieci, z których każde ma stwierdzoną w różnym stopniu niepełnosprawność intelektualną. Wszyscy przebywali w domu przez cały czas od momentu jej śmierci. 

Brat miał do niej często dzwonić

Anthony Jolly, brat zmarłej, w rozmowie z telewizją News 2 powiedział, że nie widział jej od długiego czasu. Wezwany do jej domu przez policję, by dokonać identyfikacji, powiedział: - To były same kości i nic więcej, po prostu szkielet.

Dodał, że zapytał później bratanka, od jak dawna jego siostra nie żyje. - Kiedy powiedział mi, że zmarła na początku 2017 r., byłem w szoku - wyznał brat zmarłej.   

Mężczyzna zapewniał, że choć nie utrzymywał z siostrą zbyt bliskich kontaktów, to często dzwonił, by sprawdzić, co u niej słychać. - Dzieci w ostatnim czasie odpowiadały ciągle, że nie ma jej w domu - wyjaśniał. Zaniepokojony miał w sierpniu zawiadomić policję, ale funkcjonariusze również udzielili mu odpowiedzi, że nie zastali kobiety w mieszkaniu.  

Obecnie lokalne organizacje poszukują mieszkania dla jej dzieci.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje