Reklama

Reklama

USA: Burza zwiastująca huragan Henry przerwała wielki koncert w Nowym Jorku

Zapowiadany od miesięcy nowojorski koncert "Homecoming" przerwała w sobotę burza z piorunami zwiastująca nadchodzący huragan Henry. Pośród wykonawców, którzy zdążyli wystąpić byli Nowojorscy Filharmonicy, Andrea Bocelli, Jennifer Hudson oraz Carlos Santana. Wydarzenie miało symbolizować powrót miasta do normalności po pandemii koronawirusa.

Ku rozczarowaniu tysięcy ludzi impreza została raptownie wstrzymana po godz. 19:30 w trakcie występu Barry’ego Manilowa. Śpiewał on właśnie swój przebój z roku z 1978 "Can't Smile Without You".

Reklamujący od miesięcy koncert burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio miał nadzieję, że wydarzenie będzie wznowione po krótkiej przerwie. - Chcemy, aby wszyscy na krótki czas przenieśli się w jakieś bezpieczne miejsce z powodu grzmotów i błyskawic, a następnie przywrócimy koncert - mówił de Blasio.

Pośród wykonawców, którzy zdążyli wystąpić byli Nowojorscy Filharmonicy, Andrea Bocelli, Jennifer Hudson oraz Carlos Santana. Tysiące nowojorczyków opuściło jednak na dobre Central Park. Ulewa bowiem nie ustąpiła.

"Policjanci pomagali ludziom wydostać się z parku w furgonetkach, w tym kobiecie na wózku inwalidzkim" - zauważył dziennik "New York Post".

Reklama

Wstęp tylko dla zaszczepionych

Program przewidywał m.in. występy takich gwiazd jak Bruce Springsteen, Paul Simon, Patti Smith, Elvis Costello  oraz  kolumbijska gwiazda pop Maluma. Bilety na koncert rozdawane były zawczasu bezpłatnie. Od widzów wymagano jednak przedstawienia zaświadczenia o pobraniu co najmniej jednej dawki szczepionki przeciwko COVID-19.

- Żywioły nas nie oszczędzają. Z deltą nasila się znowu pandemia, a teraz jeszcze dołączył się "Henry" - powiedziała Jessica z Queensu dodając, że zmokła niemiłosiernie.

Zapowiedź huraganu

Sobotnia burza była jakby zapowiedzią mającego nawiedzić Wschodnie Wybrzeże, część stanu Nowy Jork huraganu "Henry". W sobotę ostrzegał przed niebezpieczeństwem ustępujący gubernator Andrew Cuomo. Ogłosił on stan wyjątkowy, podobnie jak gubernator Rhode Island Dan McKee. Ewakuację w niektórych miastach zarządził stan Connecticut.

Prezydent Joe Biden zwołał w sobotnie popołudnie telekonferencję z gubernatorami tych stanów, jak też Massachusetts, Maine i New Jersey. Według meteorologów "Henry" przemieszczał się ok. godz. 23 z szybkością blisko 130 km/godz.

Mieszkańcom zagrożonych obszarów władze zaleciły zaopatrzenie się w żywność i inne zapasy, napełnienie zbiorników paliwa, zabezpieczenie przedmiotów znajdujących się na wolnym powietrzu, w tym łodzi, oraz usunięcie pojazdów z obszarów zagrożonych powodzią.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje