Reklama

Reklama

Ulotki rozdawane w centrum Londynu wywołały niepokój

Londyńska policja zastanawia się, czy ulotki rozdawane w tym tygodniu przez brytyjskich islamistów na Oxford Street naruszają ustawę antyterrorystyczną. Policja zidentyfikowała autorów tej akcji, ale nie dokonała dotąd aresztowań. Ulotki wydała grupa radykalnych muzułmanów z Luton pod Londynem.

"Wspólnoto Mahometa, gratulacje i dobra nowina. Odtworzono kalifat. Rok 1435 Hidżry, 2014 ery chrześcijańskiej; wstaje świt nowej epoki" - głosi tekst ulotki.

Reklama

Ulotka jest starannie zaprojektowana graficznie. To białe litery na czarnym tle plus sylwetki bojownika ze sztandarem i lwa, czyli symbolu męstwa dżihadystów. Na odwrocie - lista obowiązków dobrego muzułmanina, w tym koraniczny nakaz wspomagania współwyznawców w potrzebie, posłuszeństwa wobec kalifa jako następcy proroka i obowiązek migracji na teren kalifatu. 

Ulotka przypomina też, że muzułmanie pozbawieni byli kalifatu od 1924 roku, czyli od ustanowienia republiki tureckiej w miejsce Imperium Ottomńskiego.

Na pozór nie ma więc w tym tekście niczego, co naruszałoby prawo, żadnej wzmianki o ISIL ani o walce zbrojnej, choć nakaz posłuszeństwa i emigracji do kalifatu w Iraku i Syrii to wyraźna próba rekrutacji.

Przewodniczący komisji spraw wewnętrznych Izby Gmin, labourzysta Keith Vaz powiedział, że wolność słowa jest naturalnie istotna, ale nie można pozwalać na propagandę ekstremizmu i rekrutację terrorystów w biały dzień na środku największej ulicy handlowej Europy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy