Reklama

Reklama

Ukraina: Służba Graniczna nie wie, gdzie jest rosyjski konwój

Służba Graniczna Ukrainy nie dysponuje informacjami o tym, gdzie znajduje się konwój z pomocą humanitarną z Rosji. Nie wie także przez jakie przejście ma zamiar przekroczyć granicę rosyjsko-ukraińską. Rząd Ukrainy przypuszcza, że konwój może być tylko przykrywką do interwencji rosyjskiej.

Według zachodnich mediów konwój jedzie z Woroneża na południe w kierunku ukraińskiej granicy w obwodzie ługańskim - obecnie zatrzymał się na postoju niedaleko granicy, której duża część granicy w tym obwodzie jest kontrolowana przez prorosyjskich separatystów.

Reklama

- Nie mamy informacji, gdzie obecnie jest konwój i przez jaki punkt graniczny zamierza przejechać - powiedziano agencji Interfax-Ukraina w Służbie Granicznej. Agencja pisze, że według niektórych mediów konwój znajduje się niedaleko od miasta Donieck w rosyjskim obwodzie rostowskim, a najbliższym przejściem granicznym w tej okolicy jest punkt Izwarino (ukr. Izwaryne) w obwodzie ługańskim, który jest kontrolowany przez prorosyjskich separatystów.

Pierwotnie uzgodniono, że konwój pojawi się na przejściu w obwodzie charkowskim, kontrolowanym przez stronę ukraińską. Kolumna nie mogła jednak wjechać przez to przejście, gdyż nie zostały dopełnione formalności co do przewożonego ładunku, m.in. z Czerwonym Krzyżem.

Rząd w Kijowie, podobnie jak rządy wielu innych krajów, podejrzewa, że konwój może posłużyć za przykrywkę do ewentualnej interwencji rosyjskiej na Ukrainie. 

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | konflikt | Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje