Reklama

Reklama

Ukraina kupiła amerykańskie pociski przeciwpancerne

Ukraina kupiła od Stanów Zjednoczonych 150 pocisków przeciwpancernych Javelin - poinformował we wtorek Reuters, powołując się na źródła zbliżone do amerykańskiego Kongresu. Wartość zakupu to 39 mln dolarów.

Zakup pocisków Javelin będzie sfinansowany przez Ukrainę i jest niezależny od przekazywanej do Kijowa amerykańskiej pomocy wojskowej o łącznej wartości 391 mln dolarów. Temat pomocy tej pojawił się przy okazji kontrowersji wokół lipcowej rozmowy telefonicznej prezydentów Ukrainy i USA Wołodymyra Zełenskiego i Donalda Trumpa.

Jak pisze Reuters, umowa o sprzedaży Ukrainie pocisków Javelin została sfinalizowana pod koniec czerwca lub na początku lipca. Jako pierwszy wspominał o niej charge d'affaires ambasady Stanów Zjednoczonych w Kijowie William Taylor, który na początku sierpnia poinformował, że KIjów zwrócił się do USA z prośbą o sprzedaż większej liczby tych pocisków.

Reklama

W marcu ubiegłego roku Departament Stanu USA zawiadomił Kongres, że zamierza sprzedać Ukrainie przeciwpancerne pociski kierowane Javelin i ich wyrzutnie o wartości 47 mln dolarów. W liście do Kongresu Departament Stanu informował, że plany dotyczą sprzedaży 37 wyrzutni oraz 210 pocisków.

Javeliny dotarły na Ukrainę w kwietniu ub. roku, a w maju ukraińska armia przeprowadziła pierwsze ćwiczenia z ich użyciem. W minionym roku Ukraina otrzymała także od USA dwa kutry patrolowe typu Island. Padła jednocześnie oferta przekazania ukraińskiej marynarce wojennej dwóch fregat rakietowych typu Oliver Hazard Perry.

USA przekazują Ukrainie uzbrojenie w związku z trwającym od pięciu lat konfliktem ze wspieranymi przez Kreml separatystami w części obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie kraju. W jego wyniku zginęło dotychczas ok. 13 tysięcy ludzi.

Niezależnie od umowy dotyczącej pocisków Javelin Waszyngton przekazuje Kijowowi pomoc wojskową na wzmocnienie bezpieczeństwa i obrony Ukrainy. Środki te zostały jednak ostatnio zablokowane przez Trumpa, a Biuro Zarządzania i Budżetu Białego Domu zwróciło się do ministra obrony Marka Espera oraz ówczesnego prezydenckiego doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona o zbadanie, czy program jest w najlepszym interesie Stanów Zjednoczonych.

Według "Wall Street Journal" i tygodnika "Economist" Trump zamroził zaaprobowane przez Kongres USA 250 mln dolarów pomocy wojskowej dla Ukrainy, aby wywrzeć presję na Kijów. Sprawa dotyczy podejrzeń, że prezydent wywierał naciski na władze Ukrainy, by zaszkodzić swojemu potencjalnemu rywalowi Joe Bidenowi w następnych wyborach prezydenckich.

13 września amerykańscy senatorowie poinformowali, że administracja Donalda Trumpa odblokuje środki finansowe dla Ukrainy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje