Reklama

Reklama

Udział Austrii w programach NATO pod znakiem zapytania. Przez spór z Turcją

Z powodu sporu z Turcją Austria musi liczyć się z tym, że nie będzie mogła uczestniczyć w ważnych programach NATO. Rzecznik Sojuszu potwierdził, że zmieniły się zasady współpracy z krajami spoza NATO, to zaś ułatwi Ankarze wykluczanie Wiednia.

Partnerstwo dla Pokoju (PdP) to program współpracy państw NATO z krajami spoza struktur Sojuszu w zakresie ładu, bezpieczeństwa oraz stabilizacji w Europie. Udział w programie nie określa kryteriów ani terminów przyszłego członkostwa w NATO ani nie gwarantuje pomocy w razie zagrożenia wojną.

NATO zaczęło pracować nad zmianą zasad funkcjonowania PdP, ponieważ rząd Turcji wetował wszystkie programy tylko dlatego, że w niektórych uczestniczy Austria. Powodem są wygłaszane od miesięcy apele austriackich polityków o zerwanie rozmów w sprawie przystąpienia Turcji do UE oraz ich krytyczne wypowiedzi o tureckim prezydencie Recepie Tayyipie Erdoganie i czystkach dokonywanych przez tureckie władze po ubiegłorocznej udaremnionej próbie zamachu stanu.

Reklama

Blokowanie przez Turcję programów partnerskich wywołało niezadowolenie zarówno pozostałych państw uczestniczących w inicjatywach PdP, jak i samego NATO. Gdy dyplomatyczne zabiegi Sojuszu wobec Turcji nie przyniosły efektów, w grudniu 2016 roku rozpoczęto prace nad reformą PdP. We wtorek zmiany weszły w życie po kilkakrotnym odroczeniu.

Dotychczas programy w ramach PdP zatwierdzane były łącznie, ale w przyszłości mają być zatwierdzane indywidualnie z każdym państwem partnerskim. Odblokuje to udział pozostałych krajów partnerskich, ale nie rozwiąże problemu Austrii.

Źródła w kręgach dyplomatycznych wskazują, że choć zmiana zasad nie wpłynie na razie na trwające już programy, w których uczestniczy Austria, to w przyszłości może się to zmienić, bo austriacki personel wojskowy nie będzie mógł brać udziału w koniecznych szkoleniach i programach treningowych.

Austriacki minister obrony Hans Peter Doskozil we wtorek wyraził oburzenie postawą Ankary. "(Postępowanie Turcji) wobec Austrii jest nieodpowiedzialne i po raz kolejny utwierdza mnie w opinii, że w przypadku Turcji perspektywa członkostwa w UE jest obecnie bardzo oddalona" - powiedział Doskozil, dodając, że Turcja "zagraża tym samym interesom bezpieczeństwa Europy".

Austria nie należy do NATO, ale jej żołnierze uczestniczą w kilku misjach NATO. Ponad 400 austriackich żołnierzy bierze udział w misji stabilizacyjnej NATO w Kosowie (KFOR); to jeden z najliczniejszych kontyngentów narodowych w tej misji. Ponad 300 żołnierzy Austria wysłała w ramach liczącej ok. 800 żołnierzy misji stabilizacyjno-doradczej EUFOR Althea w Bośni i Hercegowinie; misja ta dowodzona jest przez UE, ale opiera się na strukturach NATO.

Doskozil wykluczył, by z powodu tureckiej blokady możliwe było wycofanie austriackich kontyngentów z tych misji. Zaapelował jednak do partnerów w Europie o solidarność. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje