Reklama

Reklama

Uczcili pamięć Geremka minutą ciszy

Uczestnicy szczytu paryskiego minutą ciszy uczcili pamięć tragicznie zmarłego eurodeputowanego, byłego polskiego ministra spraw zagranicznych, prof. Bronisława Geremka.

W szczycie, na którym została oficjalnie powołana Unia dla Śródziemnomorza, udział biorą przywódcy z ponad 40 państw.

Reklama

Z prośbą o uczczenie pamięci Geremka zwrócił się do gospodarza spotkania - prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego - prezydent Polski Lech Kaczyński.

Bronisława Geremka wspominali w rozmowie z dziennikarzami przywódcy europejscy; kondolencje złożyli m.in. szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering.

W niedzielę wieczorem zakończyła się kilkugodzinna sesja spotkania powołującego oficjalnie Unię dla Śródziemnomorza.

Wieczorem uczestnicy spotkania zostali zaproszeni na uroczystą kolację do Petit Palais przez parę prezydencką - Nicolasa Sarkozy'ego i Carlę Bruni-Sarkozy.

Po kolacji ma odbyć się dwustronna rozmowa Lecha Kaczyńskiego z prezydentem Francji.

Zaplanowano także spotkania polskiego prezydenta z Barroso, a także kanclerz Niemiec Angelą Merkel i brytyjskim premierem Gordonem Brownem.

Tematem rozmów będzie zapewne sprawa polskich stoczni i ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego oraz Partnerstwo Wschodnie.

W piątek Lech Kaczyński przesłał do prezydenta Sarkozy'ego list z okazji francuskiego święta narodowego, przypadającego 14 lipca. Lech Kaczyński zapewnił w nim, że Polska "będzie wspierać jego kraj "w realizacji szczytnych zamierzeń", wytyczonych na początku francuskiej prezydencji w UE.

Prezydent przypomniał w liście, że niedawno, razem ze swoim francuskim odpowiednikiem, podpisali Deklarację o partnerstwie strategicznym. "Jestem przekonany, że nasze partnerstwo i współpraca będą miały taki właśnie wymiar, zarówno w sferze stosunków dwustronnych, jak i w relacjach wielostronnych" - napisał L. Kaczyński.

Jak powiedział dyrektor Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik, podczas spotkania w Paryżu Lech Kaczyński ma zapewnić Sarkozy'ego, że Polska nie będzie przeszkodą w procesie ratyfikacji Traktatu.

Podobna deklaracja ze strony polskiego prezydenta padła już w ubiegłotygodniowej rozmowie telefonicznej z prezydentem Francji.

Napięcie na linii Warszawa-Paryż wywołała wypowiedź L. Kaczyńskiego dla "Dziennika", że podpisanie Traktatu Lizbońskiego, po odrzuceniu go w referendum przez Irlandczyków, jest bezprzedmiotowe. W ocenie komentatorów, te słowa polskiego prezydenta w bardzo niefortunnym czasie popłynęły do Paryża, bo w dniu objęcia przez Francję przewodnictwa w UE.

Dowiedz się więcej na temat: traktat | Lech Kaczyński | prezydent | pamięć | Nicolas Sarkozy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy