Reklama

Reklama

Tyszkiewicz o decyzji Kijowa: To zła informacja, czekamy na wyjaśnienia

To bardzo zła informacja, która pokazuje na osłabienie zainteresowania rządu ukraińskiego podpisaniem umowy stowarzyszeniowej z UE; czekamy na wyjaśnienia Kijowa - powiedział w czwartek wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz (PO).

Rząd Ukrainy wstrzymał w czwartek proces przygotowań do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Odpowiednie rozporządzenie opublikowano na stronie internetowej Rady Ministrów w Kijowie. Wcześniej Rada Najwyższa Ukrainy nie poparła w czwartkowym głosowaniu żadnego z sześciu projektów ustaw, zezwalających na wypuszczenie z więzienia byłej premier Julii Tymoszenko. "Za" głosowały zgodnie wszystkie ugrupowania opozycyjne.

Reklama

- To bardzo zła informacja, która pokazuje na osłabienie zainteresowania rządu ukraińskiego podpisaniem umowy stowarzyszeniowej z UE, już niezależnie od wypełnienia warunków, o których mówi Unia Europejska. Przyjmujemy tę decyzję ze smutkiem - powiedział w czwartek Tyszkiewicz.

Jego zdaniem decyzja rządu w Kijowie oznacza chęć zachowania status quo, "życia w przeciągu, w drzwiach, bez wchodzenia do europejskiego, czy rosyjskiego pokoju". Jak ocenił, decyzja rządu ukraińskiego wiąże się z nadchodzącymi wyborami na Ukrainie w 2015 roku.

Tyszkiewicz zapewnił, że Polska pozostaje otwarta na zawarcie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. - Czekamy na wyjaśnienia (Kijowa), co oznacza ta nowa strategia, nowa propozycja rządu ukraińskiego dla całego procesu stowarzyszeniowego, w którym Ukraina uczestniczyła od kilku lat - zaznaczył Tyszkiewicz.

Przekonywał, że jeśli Ukraina nie podpisze umowy stowarzyszeniowej z Unią, to będzie to z wielką stratą dla jej obywateli i państwa ukraińskiego. - Ukraina potrzebuje aktywnego sąsiedztwa z Unią - mówił. Wyraził też nadzieję, że decyzja Kijowa nie oznacza zwrotu prorosyjskiego.

Wcześniej szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna na konferencji prasowej przekonywał, że b. premier Julia Tymoszenko jest symbolem europejskich aspiracji Ukrainy. - Polska wierzy, że decyzje o jej przyszłości będą dobrze wpływać na integrację Ukrainy z Unią, życzymy wszystkiego, co mogłoby pomóc Ukraińcom potwierdzić ich europejską drogę - podkreślił. Jak dodał, trzyma kciuki za to, aby państwo ukraińskie wybrało i potwierdziło swoją europejską drogę.

Na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, który odbędzie się 28 i 29 listopada, Unia miała podpisać umowę stowarzyszeniową z Ukrainą. UE uzależniała podpisanie umowy m.in. od uwolnienia Tymoszenko, uważanej w Brukseli za ofiarę wybiórczego stosowania prawa wobec przeciwników politycznych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne