Reklama

Reklama

Twitterowe trolle nadal straszą kobiety

Mimo przeprosin ze strony dyrektora brytyjskiej gałęzi Twittera, złośliwe, zastraszające wpisy pojawiają się nadal na kontach znanych użytkowniczek. Dziś brytyjskie media ujawniają, że profesor literatury klasycznej uniwersytetu w Cambridge, Mary Beard, zgłosiła policji "ćwierknięcie" grożące jej podłożeniem bomby.

Profesor, znana z programów telewizyjnych o historii starożytnej, otrzymała w sobotę niemal identyczną groźbę zamachu bombowego, jak przedtem kilka innych znanych kobiet. Niektóre otrzymywały także pogróżki, że zostaną zgwałcone.

Policja aresztowała już dwóch mężczyzn pod zarzutem publikacji takich "ćwierknięć", a dyrektor brytyjskiego Twittera, Tony Wang opublikował wczoraj wpisy i rozesłał emaile, przepraszając ofiary trolli grasujących na popularnym serwisie społecznościowym.

Profesor Mary Beard mówi, że nie przestraszyła się zapowiedzi zamachu, ale zgłosiła ten wpis policji, by dać jej więcej materiału dowodowego.

W piątek Scotland Yard podał, że wszczął śledztwo w sprawie prześladowania ośmiu kobiet na Twitterze. Jedna z nich, posłanka do Izby Gmin Stella Creasy, powiedziała BBC, że Twitter powinien zainstalować możliwość zgłaszania nadużyć. Petycja internetowa pod takim wnioskiem zebrała już 125 tysięcy podpisów i Tony Wang obiecał, że od września taki przycisk zostanie zainstalowany na wszystkich platformach. Dotychczas istnieje on tylko w aplikacji Twittera dla iPadów i iPhone'ów.

Dowiedz się więcej na temat: Wielka Brytania | groźby | twitter

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje