Reklama

Reklama

Turcja: Rosyjska flota na celowniku

Rosyjska flota znalazła się na celowniku władz Turcji. Ankara zamknęła cieśninę Bosfor dla rosyjskich okrętów i wysłała swoje okręty podwodne, aby obserwowały krążownik "Moskwa" operujący u wybrzeży Syrii.

Dwa tureckie okręty podwodne "Dołunaj" i "Burakreis" obserwują krążownik rakietowy "Moskwa". Rosyjska jednostka została wysłana na Morze Śródziemne, aby "rozpiąć parasol" nad bazami lotniczymi, z których startują samoloty bombardujące w Syrii dżihadystów Państwa Islamskiego. 

Reklama

Jednocześnie niezależne rosyjskie i tureckie portale informacyjne donoszą, że Turcja zamknęła dla rosyjskich okrętów cieśniny Bosfor i Dardanele, łączące Morze Czarne z Morzem Śródziemnym. Tym samym odcięto Rosji możliwość przemieszczania jednostek między tymi dwoma akwenami.

Na razie nie potwierdzają tych informacji oficjalne źródła w Moskwie i Ankarze. Wiadomo jedynie, że Turcja rozpoczęła w tym rejonie manewry antyterrorystyczne.  Wcześniej Moskwa nałożyła na Ankarę sankcje gospodarcze za zestrzelenie rosyjskiego samolotu przez tureckie myśliwce. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje