Reklama

Reklama

Trzęsienie ziemi koło Los Angeles, nie ma ofiar

Trzęsienie ziemi o sile 5,8 w skali Richtera zarejestrowano we wtorek niedaleko Los Angeles. Wstrząsy nie spowodowały strat ani ofiar - podała amerykańska służba sejsmologiczna USGS.

Wstrząsy, których siłę określa się jako umiarkowaną, wystąpiły o godz. 11:42 czasu lokalnego (20:42 czasu polskiego) i odczuwalne były kilkadziesiąt kilometrów od liczącej około 3,6 km mieszkańców metropolii. Krótko potem zarejestrowano kilka słabych wstrząsów wtórnych.

Reklama

W największym mieście Kalifornii zachwiały się wysokie budynki. Na ulice wylegli pracujący w nich ludzie. Władze przeprowadziły ewakuację ratusza.

Ognisko wstrząsów, ocenianych jako płytkie, znajdowało się na głębokości 13,6 km, a epicentrum - około 48 km od centrum Los Angeles w powiecie Chino Hills. Trzęsienie odczuwalne było silnie w sąsiednim hrabstwie Orange, a także w leżących na południe miastach San Diego i Las Vegas na wschodzie.

Międzynarodowe lotnisko Ontario w Los Angeles, które jest jednym z najruchliwszych na świecie, nie zarejestrowało żadnych strat i nie odwołało żadnych lotów.

Największe trzęsienie ziemi w Los Angeles w ostatnich czasach miało miejsce w 1994 roku. Wstrząsy o sile 6,7 w skali Richtera spowodowały wówczas śmierć 57 ludzi i wyrządziły poważne szkody.

Dowiedz się więcej na temat: ziemie | wstrząsy | trzęsienie ziemi | Los Angeles | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy