Reklama

Reklama

Trwają poszukiwania El Faro. Na pokładzie byli Polacy

Amerykańska straż przybrzeżna przez 24 godziny na dobę prowadzi poszukiwania zaginionego statku El Faro. Na pokładzie którego znajdowało się 28 Amerykanów i 5 Polaków.

Wczoraj w rejonie wysp Bahama znaleziono wiele przedmiotów, które mogą pochodzić z kontenerowca. Są to kawałki styropianu, drewna oraz fragmenty kontenerów. Na razie nie udało się potwierdzić, że pochodziły one z zaginionego statku.

Wcześniej informowano znalezieniu unoszących się na wodzie kół i kamizelek ratunkowych. Jedno z kół wyłowionych przez załogę helikoptera MH-60 Jayhawk miało napis El Faro.

Piloci jednego z samolotów poszukiwawczych oraz załoga kutra, skierowanego w rejon poszukiwań przez armatora statku firmę TOTE Services, zaobserwowali na wodzie plamy ropy.

Reklama

Mimo, że w rejonie wysp Bahama trwa noc poszukiwania są prowadzone przez dwa kutry ratunkowe. O świcie dołączą do nich samoloty Straży Granicznej, lotnictwa i marynarki wojennej USA. W rejonie poszukiwań ocean jest teraz spokojny, a widoczność niemal nieograniczona.

Mierzący 240 metrów El Faro, który płynął z Florydy do Puerto Rico, zaginął w miniony czwartek gdy znalazł się w strefie oddziaływania potężnego huraganu Joaquin. Załoga informowała, że statek stracił napęd, nabrał wody i przechylił się na bok.

Przedstawiciele armatora informują, że na statku znajdowały się 2 łodzie ratunkowe mogące pomieścić 43 osoby oraz 4 tratwy dla 15-17 osób każda.

Dowiedz się więcej na temat: statek | huragany

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje