Reklama

Reklama

Trwa spór o równouprawnienie związków partnerskich

Opozycyjni niemieccy socjaldemokraci poparli w czwartek inicjatywę liberalnej minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger, która chce zrównania praw małżeństw i związków partnerskich, w tym przyznania tym ostatnim prawa do adopcji dzieci.

Zdaniem wiceprzewodniczącej frakcji SPD Christine Lambrecht równe traktowanie małżeństw i związków partnerskich osób tej samej płci powinno mieć miejsce już od dawna. Dotychczas pary homoseksualne były zmuszone walczyć o równe traktowanie przed sądami. "Należy wreszcie skończyć z przyznawaniem równych praw krok po kroku na podstawie wyroków sądowych" - powiedziała Lambrecht niemieckiej agencji dpa.

Reklama

Zrównanie praw małżeństw i zarejestrowanych związków partnerskich stało się w minionych dniach tematem sporu w niemieckiej chadecko-liberalnej koalicji rządzącej.

W artykule opublikowanym na łamach tygodnika "Stern" niemiecka minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger z liberalnej partii FDP opowiedziała się za umożliwieniem związkom partnerskim adoptowania dzieci; według aktualnie obowiązujących przepisów osoby homoseksualne mogą adoptować tylko dzieci swego partnera. "Byłoby wspaniale, gdyby więcej par osób tej samej płci miało dzieci" - oceniła minister.

Jej zdaniem związki partnerskie powinny też mieć możliwość wspólnego rozliczania się z fiskusem - tak jak małżonkowie.

Większość rządzącej Niemcami chadecji zdecydowanie odrzuca te postulaty koalicyjnego partnera i opozycji, ale i w CDU pojawiają się coraz śmielsze głosy za równouprawnieniem związków partnerskich. Niedawno grupa 13 posłów CDU opublikowała list otwarty, w którym domaga się przyznania parom homoseksualnym takich samych przywilejów w świetle prawa podatkowego, jakie przysługują małżeństwom.

Inicjatywę tę poparła chadecka minister ds. rodziny Kristina Schroeder. Oceniła ona, że osoby homoseksualne, które żyją w związkach partnerskich, przejmują odpowiedzialność za siebie nawzajem i w ten sposób żyją "zgodnie z konserwatywnymi wartościami".

Jednak kanclerz Niemiec Angela Merkel wykluczyła szybkie zmiany w prawie, dotyczące przywilejów podatkowych dla par homoseksualnych. Według jej rzecznika Steffena Seiberta z wszelkimi decyzjami należy poczekać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wspólnego opodatkowania osób żyjących w związkach partnerskich, który zapaść ma w 2013 r.

Zawieranie związków partnerskich przez osoby tej samej płci umożliwiła w Niemczech ustawa z 2001 roku. Według małego spisu powszechnego z 2010 roku w RFN są 63 tysiące par homoseksualnych, żyjących w jednym gospodarstwie domowym, z czego 23 tys. zawarło zarejestrowany związek. Są wśród nich czołowi politycy, jak szef niemieckiej dyplomacji liberał Guido Westerwelle czy też socjaldemokratyczny burmistrz Berlina Klaus Wowereit.

Pary homoseksualne w wielu sferach, np. w świetle prawa spadkowego czy prawa pracy, traktowane są w coraz większym stopniu na równi z małżeństwami. Ważną rolę odegrało tu orzecznictwo niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego. Kilka tygodni temu sąd ten uznał, że urzędnicy, sędziowie i żołnierze żyjący w zarejestrowanych związkach partnerskich także powinni otrzymywać dodatek rodzinny, przysługujący małżeństwom.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje