Reklama

Reklama

Trump zablokuje Wenezuelę? Maduro "odrzuca" groźby

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oświadczył w piątek, że "odrzuca" groźby zawarte w oświadczeniu prezydenta USA Donalda Trumpa o możłiwości zastosowania blokady jego kraju. Moduro zapewnił, że wody terytorialne Wenezueli pozostaną "wolne i niepodległe".

W telewizyjnym przemówieniu Maduro poinformował też, że polecił ambasadorowi Wenezueli w ONZ Samuelowi Moncadzie aby potępił "nielegalne groźby" USA na forum Rady Bezpieczeństwa.

Reklama

"Wszyscy Wenezuelczycy, zjednoczeni w unii cywilno-wojskowej, odrzucają z cała mocą wypowiedzi Donalda Trumpa o jakiejś kwarantannie, czy blokadzie. Blokada, dlaczego o tym mówi ? To jest w sposób oczywisty nielegalne" - powiedział Maduro.

Prezydent Trump zapytany w czwartek przez dziennikarza czy rozważa takie posunięcie biorąc pod uwagę zaangażowanie Chin i Iranu w Wenezueli, odparł twierdząco. Nie podał bliższych szczegółów.

Reuter przytoczył wypowiedź anonimowego urzędnika Białego Domu, który powiedział, że słowa Trumpa w tej sprawie należy brać "bardzo poważnie", ale administracje nie zamierza "pozbywać się elementu zaskoczenia".

Waszyngton stara się za pomocą sankcji i nacisków dyplomatycznych doprowadzić do ustąpienia Maduro, którego oskarża o gwałcenie praw człowieka i sfałszowanie wyborów w ub. roku.

Pogrążona w głębokim kryzysie gospodarczym Wenezuela przeżywa okres skrajnego napięcia politycznego, odkąd Maduro po nieuznanych przez opozycję wyborach rozpoczął w styczniu nową kadencję jako prezydent kraju.

Tymczasowym prezydentem ogłosił się nieco późnej przewodniczący parlamentu Juan Guaido i został dotąd uznany przez 50 krajów, w tym USA i kraje członkowskie UE. Maduro popierany jest m. in. przez Rosję i Chiny. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje