Reklama

Reklama

Trump przekonuje, że w Helsinkach się przejęzyczył

Prezydent Donald Trump oświadczył we wtorek, że akceptuje wnioski amerykańskich agencji wywiadowczych, dotyczące ingerencji Rosji w wybory w USA w 2016 r. Podkreślił, że w pełni wierzy tym agencjom USA i wspiera je.

Prezydent oświadczył też, że przejęzyczył się w Helsinkach - chciał powiedzieć, iż nie widział powodu, dla którego to nie Rosja ingerowała w wybory w USA. Jednocześnie zapowiedział, iż jego administracja będzie działała agresywnie, by odeprzeć wszelkie próby ingerencji w wybory w tym roku.

Reklama

"Podczas spotkania w cztery oczy w Helsinkach z prezydentem Rosji Władimirem Putinem osiągnięty został postęp w sprawie konfliktów; dyskutowaliśmy m.in. o Bliskim Wschodzie" - przekazał we wtorek dziennikarzom w Gabinecie Owalnym prezydent USA Donald Trump.

Według Trumpa przywódcy USA i Rosji rozmawiali na poniedziałkowym szczycie w fińskiej stolicy m.in. o Syrii, ambicjach nuklearnych Iranu oraz bezpieczeństwie Izraela.

Amerykański prezydent podkreślił, że ma nadzieję, iż "w pewnym momencie Iran zwróci się do USA i może zawrzemy nową umowę, a może nie". W maju Trump wycofał swój kraj z zawartego w 2015 roku międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Teheranem.

Jak przekazał w Białym Domu Trump, tematem jego rozmów z Putinem była również kwestia Korei Północnej wobec której - w jego ocenie - "nie ma potrzeby do pośpiechu". Przywódcy mieli również poruszyć kwestię redukcji światowego arsenału jądrowego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje