Reklama

Reklama

​Trump: Jeszcze nie czas na wizytę Putina w Białym Domu

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w czwartek podczas wizyty w Paryżu, że zaprosi do Białego Domu przywódcę Rosji Władimira Putina. Jednocześnie ocenił, że obecnie nie jest na to dobry czas.

Trump przebywa z wizytą w stolicy Francji na zaproszenie francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona. 

W piątek amerykański prezydent weźmie udział w obchodach Dnia Bastylii, francuskiego święta narodowego. Podczas tegorocznych uroczystości zostanie upamiętniona setna rocznica przystąpienia USA do I wojny światowej.

Przyszłość Syrii i bezpieczeństwo wśród tematów rozmowy Macron-Trump

Prezydenci Francji i USA, Emmanuel Macron i Donald Trump, rozmawiali w czwartek w Paryżu m.in. o powojennej przyszłości Syrii i potrzebie wzmocnienia współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa. Podkreślali bliskie relacje obu krajów mimo istniejących różnic.

Reklama

Na wspólnej konferencji prasowej Trump mówił, że dwugodzinne spotkanie z Macronem dotyczyło pogłębionej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa w obliczu zagrożeń ze strony organizacji terrorystycznych i państw takich jak Korea Północna, Iran czy Syria. "Ze wzmożoną determinacją stajemy zjednoczeni wobec tych wrogów ludzkości, by pozbawić ich okupowanych terytoriów, źródeł finansowania, sieci i ideologicznego wsparcia" - podkreślił.

Macron zaznaczył z kolei, że Francja i USA w dużym stopniu zgadzają się co do kwestii dotyczących bezpieczeństwa i stabilności na Bliskim Wschodzie. Podkreślił, że spotkanie z Trumpem dotyczyło m.in. najskuteczniejszych sposobów zwalczania "światowego zagrożenia ze strony wrogów, którzy próbują nas zdestabilizować". Ocenił, że ważne jest utrzymywanie kontaktu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Francuski prezydent powiedział też, że Francja i USA porozumiały się w sprawie wspólnego opracowania mapy drogowej dla Syrii na czas po wojnie. "W sprawie sytuacji w Syrii i Iraku uzgodniliśmy, że będziemy kontynuować współpracę, szczególnie w sprawie stworzenia mapy drogowej dla okresu powojennego w Syrii. Poprosiliśmy naszych dyplomatów, by pracowali nad tym, by w najbliższych tygodniach powstała konkretna inicjatywa, którą będzie mogła podjąć i nadzorować grupa pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ" - podkreślił Macron.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje