Reklama

Reklama

Trudna wizyta Merkel. Kanclerz Niemiec jedzie do Turcji

Kanclerz Niemiec Angela Merkel składa wizytę w Turcji, pierwszą od czasu nieudanej próby puczu w tym kraju. Niemieccy komentatorzy są zgodni, że rozmowy z prezydentem Recepem Erdoganem nie będą łatwe.

Turecki przywódca od miesięcy grozi Unii Europejskiej zerwaniem umowy w sprawie kontroli napływu uchodźców. Gdyby do tego doszło, Niemcy znowu musiałby się zmagać z ogromną falą migracji. Angela Merkel musi to brać pod uwagę podczas wizyty w Ankarze; wizyty, która obciążona jest wieloma trudnymi sprawami.

Reklama

Nie dalej jak w ubiegłym tygodniu podano, że kilkudziesięciu wysokich rangą tureckich wojskowych poprosiło o azyl w Niemczech, obawiając się więzienia i tortur we własnym kraju.

Prezydent Erdogan zapewne poruszy ten temat i będzie domagał się wydania żołnierzy. Od Angeli Merkel oczekuje się z kolei, że upomni się o prawa urzędników, opozycji i dziennikarzy, na których w ostatnich miesiącach spadły represje.

"Niemiecka kanclerz wchodzi na wybuchowy grunt" - ocenia dzisiejszą wizytę dziennik "Sueddeutsche Zeitung".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne