Reklama

Reklama

Tragiczny bilans wichur we Francji

Jeden mężczyzna zginął, a co najmniej pięć innych osób zostało rannych w południowo-zachodniej Francji wskutek silnych wiatrów, które wiały z prędkością do 143 kilometrów na godzinę. Ok. 400 tys. gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu.

Strażacy poinformowali, że 70-letni kierowca zginął przed południem w Ilharre, w Baskonii (Pireneje Atlantyckie), gdy na jego samochód spadło drzewo złamane przez silny wiatr.

Pięć innych osób zostało rannych, gdy drzewa spadły na ich pojazdy; obrażenia odniesione przez dwóch mężczyzn w wieku 45 i 22 lat określono jako ciężkie.

Reklama

Najsilniejszy wiatr, wiejący z prędkością 143 km na godz., zanotowano nad ranem w miejscowości Millau.

W nocy wiatr pozbawił prądu około 400 tysięcy gospodarstw na wybrzeżu atlantyckim; w ciągu dnia ich liczba spadła do 170 tysięcy - poinformował dystrybutor prądu, firma Enedis.

Według serwisu Meteo-France na 14 departamentów regionu, w których od czwartku szalały burze z towarzyszącymi im silnymi wiatrami i opadami, dziewięć walczyło w piątek ze skutkami złej pogody.

Na Korsyce wiatr wiał z siłą do 130 km na godz., w górach zarejestrowano prędkość do 160 km na godz. Częściowo zawieszone zostało kursowanie promów z wyspy i na nią, a rejsy na lotnisko Bastia w północnej części Korsyki zostały odwołane.

France-Meteo ostrzegło, że w Alpach mogą wystąpić lawiny, i ogłosiło "aktywność lawinową w ciągu najbliższych 24 godzin", która zdarza się średnio w tym regionie "dwa razy w roku".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje