Reklama

Reklama

Tragedia w Jemenie. Arabska koalicja podda się dochodzeniu

​Arabska koalicja jest gotowa poddać się dochodzeniu w sprawie tragedii, do której doszło w Jemenie. Deklaruje chęć dostarczenia informacji i danych związanych z wydarzeniami w Sanie. Przedwczoraj w wyniku nalotu w stolicy kraju zginęło co najmniej 140 osób, a ponad pół tysiąca zostało rannych.

Anwar Mohammad Gargash, minister spraw zagranicznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich podkreślił, że dochodzenie prowadzone będzie z udziałem amerykańskich ekspertów.

Reklama

Od początku dowódcy koalicyjnych sił lotniczych zaprzeczają, że przeprowadzili operację militarną, której celem miał być dom pogrzebowy w Sanie. To właśnie w wyniku bombardowania wybuchł pożar a dach budynku zapalił się. W pogrzebie uczestniczyli wojskowi oraz przedstawiciele władz rebeliantów. Stany Zjednoczone, które dotąd popierały koalicję, zapowiedziały dochodzenie i zagroziły wycofaniem wsparcia.

Chaos w Jemenie trwa od 2011 roku. Południowa część kraju jest kontrolowana przez rząd popierany przez koalicję międzynarodową, której przewodzi Arabia Saudyjska. W konflikt zaangażowany jest również Iran popierający drugą stronę - szyickich wojowników Huti.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje