Reklama

Reklama

Trąba wodna na Costa del Sol

Przez słynne, hiszpańskie wybrzeże Costa del Sol przeszła trąba wodna. Jak poinformował Hiszpański Instytut Meteorologii, w ciągu 6 godzin spadło tam ponad 120 litrów wody na metr kwadratowy. Zginęła 26-letni kobieta. Utonęła w należącym do niej sklepie. Na całym wybrzeżu wprowadzono plan przeciwpowodziowy.

Woda zalała nadmorskie kurorty: Malagę, Marbellę i Esteponę. Padający ulewny deszcz doprowadził tam do ponad siedmiuset awarii. Nieprzejezdne są dwie autostrady i kilkanaście dróg. W Sewilli i Kadyksie wstrzymano ruch pociągów podmiejskich. W Maladze zalane są stacje metra, parkingi i piwnice. Podmyte mosty i ulice, na których poziom wody osiągnął półtora metra. W akcji ratunkowej strażakom i policjantom pomagają nurkowie. Pod wodą znalazł się między innymi parter centrum handlowego. To w jednym z tamtejszych sklepów utonęła kobieta. 

Reklama

Mieszkańcy osiedla w Mijas, na Costa del Sol, schronili się na dachach domów i stamtąd zostali ewakuowani przez helikoptery. W pozostałych dzielnicach zakazano opuszczać domy.

W czterech miejscach wylała Guadalhorce. Przed 27 laty rzeka ta doprowadziła do największej powodzi w regionie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy