Reklama

Reklama

Trąba powietrzna i burze nad Włochami. Trzy ofiary śmiertelne

Trzy osoby zginęły we Włoszech od soboty do niedzielnego poranka w wyniku fali niepogody i gwałtownych burz, które przeszły nad dużą częścią kraju. Koło Rzymu trąba powietrzna była przyczyną śmierci jednej osoby i zniszczeń.

Pierwszy nieszczęśliwy wypadek z powodu warunków pogodowych miał miejsce w sobotę wieczorem, gdy 45-letnia biegaczka z Norwegii zginęła trafiona piorunem podczas zawodów Suedtirol Ultra Skyrace w Górnej Adydze.

Reklama

W nocy z soboty na niedzielę, gdy w rejonie Rzymu trwała gwałtowna wielogodzinna burza, w pobliskiej miejscowości Focene wystąpiła trąba powietrzna. 27-letnia kobieta zginęła w samochodzie, porwanym przez wiatr w chwili, gdy próbowała znaleźć schronienie pod dachem stacji benzynowej. Małe auto zostało odrzucone o kilkadziesiąt metrów. Straty w miasteczku są duże. 

"Wszystko wygląda jak teatr działań wojennych" - powiedział burmistrz Esterino Montino.

W Arezzo w Toskanii, gdzie również przeszły nawałnice, znaleziono w kanale ciało zaginionego 72-letniego mężczyzny. Samochód, którym jechał, został porwany przez falę, jaka wezbrała po ulewie.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy